Grudniowa noc…

Grudzień  – pierwsze skojarzenie w prawie każdym polskim domu – to Wigilia. I bez znaczenia – gdzie i w jakim czasie historycznym, zawsze uświęcona wieloletnią tradycją.

Wiek XX pokazał, że te pod zaborami, emigracyjne czy wojenne oczekiwania na Boże Narodzenie wcale nie były najtrudniejsze. Wypadki grudniowe w 1970r., jak eufemistycznie je nazwano, były w rzeczywistości buntem robotników, głównie stoczniowców w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu, przeciwko wprowadzeniu podwyżek cen detalicznych mięsa, jego przetworów oraz innych artykułów spożywczych. Niechlubnie – na kartach historii zapisały się jako pierwszy na świecie przypadek użycia wojska przez komunistyczną partię do pacyfikacji, w której zginęli robotnicy idący do pracy lub podczas pokojowych manifestacji.

Dokładnie jedenaście lat później, w przededniu rocznicy tych wydarzeń, a właściwie już w nocy z 12/13 grudnia, generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny w Polsce.

W domu jak zwykle – cichutko grało radio. Wszyscy  przyzwyczaili się do tego, że było je słychać „na okrągło”, umilało czas także podczas nocy, gdy ktoś z domowników nie mógł zasnąć. Obudził mnie dziwny szum… zaczęłam kręcić potencjometrem… przed świtem, po hymnie – trafiłam na przemówienie… obudziłam mamę, która po wysłuchaniu informacji się rozpłakała… zdenerwowana, natarczywie próbowałam się dowiedzieć – stan wojenny? co to znaczy?

Rano już wiedziałam – przerwano programy radiowe i telewizyjne, połączenia telefoniczne, internowano działaczy Solidarności , na ulicach pojawiły się czołgi i wozy opancerzone, ZOMO patrolowało i legitymowało wszystkich…  w określonych miejscach i  czasie można było poruszać się wyłącznie po okazaniu przepustki, wprowadzono godzinę policyjną.

Pamiętam, jak ucząc się do matury, przegapiłyśmy   porę powrotu na stancję. Strach i paniczna ucieczka –przed patrolem milicji, chowanie się od jednej klatki schodowej do następnej… a skoro mowa o egzaminie dojrzałości ( eksperymentalnie – pisemną maturę zdawaliśmy już w styczniu), byliśmy prawdopodobnie jedynym rocznikiem bez studniówki. Z balu – sami zrezygnowaliśmy, przypinając do ubrań oporniki…

Mija 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego… Mimo procesu  wytoczonego przez IPN – do  dnia dzisiejszego nikogo do końca nie osądzono,  ani też nie ukarano….

Po trzydziestu latach od światowej premiery,  w TVP Historia zostanie wyemitowane niezwykłe show polityczne „Żeby Polska była Polską”.  Program został zrealizowany przez USIA (United States International Communications Agency) we współpracy z Departamentem Obrony USA 30 stycznia 1982 roku. 

Po wprowadzeniu stanu wojennego, ten dzień administracja prezydenta Ronalda Reagana ustanowiła „Dniem Solidarności z Polską”. Program „Żeby Polska była Polską” był unikatowym przedsięwzięciem i krokiem milowym w historii telewizji. 

„ Żeby Polska była Polską” w TVP Historia 13 grudnia (wtorek) godz. 20.00.

Reklamy

1 komentarz (+add yours?)

  1. even21
    Sty 14, 2012 @ 20:58:13

    Nie bez wzruszenia obejrzałam…
    cały świat się zjednoczył, tylko my za kurtyną…

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: