Czas oczekiwania…

W świętach – najpiękniejszy jest chyba czas oczekiwania na nie…
z nostalgią wspominam chwile, kiedy z napięciem czekało się na ten jedyny czas w roku – zachwyt budziły ozdoby na choince, których przez cały rok się nie widziało… smak „prawdziwej” szynki, którą jadło się tylko od święta… niepowtarzalny zapach igliwia, pasty do podłóg i pomarańczy, na które czekaliśmy wraz z paczką od babci siostry z Francji…
a krótko przed wigilią, kiedy wiedziałyśmy już, że Mikołaj nie istnieje, przeszukiwałyśmy wszystkie zakamarki w domu, żeby podpatrzeć, co też znajdziemy w tym roku pod choinką…

Dziś – nie ma już tej atmosfery oczekiwania… wyrosłam? z pewnością, ale co może być innego, niecodziennego, świątecznego – skoro wszystko dostępne… szynka? pomarańcze? wystarczy mieć pieniądze…
Zawsze chciałam, żeby ta atmosfera niezwykłego podekscytowania i oczekiwania na święta towarzyszyła moim dzieciom, żeby ją poznały i zapamiętały z dzieciństwa jak ja…
myślę, że w jakimś sensie to się udało… na każde święta piekę dużą ilość ciast, ale są wśród nich właśnie takie – wyjątkowe, które pojawiają się wyłącznie na Boże Narodzenie i Wielkanoc…
może to dziwne, śmieszne, ale dzięki temu – oni też na coś czekają…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: