Z miłości do bajek…

Mam wierną czytelniczkę i pierwszą recenzentkę moich wpisów na blogu.
Nie chce oficjalnie komentować tego, co piszę, ale zwykle do mnie dzwoni i czasem długo dyskutujemy.
Tym razem moja znajoma – „zdeklarowana singelka” – stwierdziła już na wstępie:

– mam nadzieję, że  chyba nie upadniesz na głowę, by umieścić tekst o walentynkach…

– nie rozumiem – niewinnie skomentowałam, grając na zwłokę i próbując wybadać grunt, w którym kierunku potoczy się rozmowa.

– widziałam, że już cię ciągnie do tego tematu. Nawet „Wołanie do kogoś na świecie” Stachury wkleiłaś…

– No, wiesz – zaczęłam się tłumaczyć –  nie za bardzo jestem zwolenniczką przeszczepiania na polski grunt obcych tradycji, tym bardziej, że mamy swoje, zresztą bardzo piękne… ale co złego w tym, że możemy obdarować siebie nawzajem miłym słowem, gestem, życzliwością? ludzie to lubią… to dobra okazja, by  trochę porozmawiać o mił…

Oburzona weszła mi w słowo:

– czy  ty nie rozumiesz?! Czy zdajesz sobie sprawę, jak to jest, kiedy wszyscy dokoła szczęśliwi, ty czekasz na miły gest od kogokolwiek, a tu nic?!I w dodatku czujesz, jak zżera cię ambicja i jak jesteś żałosna, kiedy nie masz nic do powiedzenia na pytanie – ile dostałaś walentynek?!”…

Zaczęłam więc się zastanawiać: może jednak nigdzie nie wspominać o  
14. lutego…?   Cóż, znajomości chyba nie utracę, za długo się znamy… Ostatecznie – zawsze  mogę jej wysłać „antywalentynkę”…

Reklamy

8 komentarzy (+add yours?)

  1. Caddicus Caddi
    Lu 11, 2012 @ 06:34:26

    Przyznam, że i mnie mierzi ten medialny przymus, a walentynki epatują nas ze wszystkich stron. Tak samo reaguję na coroczny spęd narodu wokół festiwalu obłudy i poprawności pt. orkiestra świątecznej pomocy. Przypomina mi to obowiązek udziału – ponoć dobrowolnego – w pochodzie pierwszomajowym, czy czyn społeczny w sobotę (ros. субботник).
    Unikam sytuacji, w której musiałbym coś deklarować pod publiczkę, albo że tak wypada .

    Odpowiedz

  2. violamalecka
    Lu 11, 2012 @ 09:00:22

    Nie przykładam do tego zbytniej wagi.
    Jeśli to sprawia komuś radość, to dlaczego nie..?
    Wolę nasze polskie święta i tradycje.
    Nigdy nie przekonałam się do halloween…
    O wiele piękniejsze jest nasze Święto Zadumy.

    Wielu ludzi samotnych zaboli brak serduszka
    ale zaboli też puste krzesło przy wigilijnym stole…
    Nie unikniemy tego, bo samotność jest… Ech…

    Odpowiedz

  3. even21
    Lu 11, 2012 @ 23:12:15

    Witam!
    Caddi, „nie lubię, gdy mnie ktoś do czegoś zmusza”… (ballada Wysockiego ponadczasowa – wciąż aktualna) 🙂

    Violu, przy halloween dostaję furii i białej gorączki, a poważniej mówiąc – zupełnie nie pasuje do naszej historii, tradycji i kultury…
    Samotność jest jak zły sen…

    Odpowiedz

  4. violamalecka
    Lu 12, 2012 @ 09:23:58

    Jak zły sen…
    Whitney też była bardzo samotna…

    Odpowiedz

  5. Angie
    Lu 12, 2012 @ 10:40:41

    Mnie też dotknęła dziś wiadomość o Jej śmierci…Piękna kobieta, przepiękny głos…
    A co Walentynek- powiem mało skromnie; nie muszę dostawać serduszek, bo dostaję ich mnóstwo cały rok.Tylko szkoda, że to ” nie te co trzeba” serduszka 😉
    A same Walentynki- hmm, czemu nie? Stare , znane podobno od średniowiecza w krajach zach.Europy święto na naszym gruncie. Może ..wreszcie?
    A niech się młodzi bawią 😉

    Odpowiedz

  6. violamalecka
    Lu 12, 2012 @ 20:23:19

    Zamieściłam to dziś u siebie
    ale nie mogłam się oprzeć,
    by tego tu nie wkleić…
    Wiem Elfine jak lubisz elfy… 😉

    Odpowiedz

  7. even21
    Lu 12, 2012 @ 21:07:22

    Angie, z serduszkami tak jest – zwykle pukają nie do TYCH drzwi…
    Dziękuję, Violu! Jak tu nie lubić bajek, kiedy życie czasem takie ciężkie,stawia przed nami trudne wybory, smutne przeżycia i generalnie rzadko rozpieszcza…? 😉

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: