(Po)świąteczne gotowanie…

(Wybaczcie, bo święta trochę rozleniwiają… stąd – tekst, który napisałam kiedyś tam… Prawdą natomiast jest, że spór nadal nie został rozstrzygnięty.
Swego czasu szczegółowo przyjrzałam się, jak wyglądał stół wielkanocny z Wielkopolski w Muzeum Etnograficznym, ale… ani żuru, ani barszczu na nim nie znalazłam…
Zanim będę musiała, jak co roku, stawić czoła mojej znajomej, może ktoś coś wie na ten temat? )

***

                                                            /zdjęcie: net/

Zadzwoniła do mnie moja znajoma:
– Słuchaj, Ty gotujesz na święta żurek czy barszcz? U mnie w pracy jest zawsze
o to kłótnia. Pamiętam, że w domu gotowało się żurek raczej po świętach, na wywarze po grzanej kiełbasie ze świątecznego śniadania, a żeby się święcone nie zmarnowało i, broń Boże, nie trafiło do śmietnika, dodawało się jajka, kiełbasę i resztki wędlin. Na Wielkanoc mogło być jedynie wykwintnie – na przykład biały barszcz gotowany na wywarze z królika ze śmietaną, podawany z oddzielnie ugotowanymi ziemniakami. Najgorsze jest to, że zamiast, chociaż z okazji świąt, być dla siebie życzliwymi, my kłócimy się, jak by było o co. A może i jest?
– Zabiłaś mi ćwieka – odpowiedziałam – pewnie co kraj, to obyczaj. Wiem, że podobno barszcz biały jest na mące pszennej, najczęściej zabielany śmietaną, a żurek na żytniej…
– No, właśnie – szybko dodała – dobrze, że o tym wspomniałaś… wyczytałam, że na Kujawach, Pomorzu i w Krakowskiem był zwyczaj nazywany pogrzebem żuru i śledzia.
– Słyszałam o tym – wtrąciłam – przed Wielkanocą, w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Śledzia, wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano nad drogą na wierzbie, a garnek z żurem zakopywano poza wsią. Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki.
– A wiesz, skąd taka tradycja? – szybko zapytała.
– Pewnie stąd, że w Wielki Post pożywienie najczęściej ograniczało się do żuru i śledzi. Nie jedzono nie tylko mięsa oraz  tłuszczów roślinnych, ale również nabiału a także cukru. Kiedy więc post dobiegał końca, odbywał się tzw. pogrzeb żuru i śledzia, a więc potraw, które były podstawą pożywienia przez 40 dni.
– No, właśnie! Tego mi było trzeba! – wrzasnęła do słuchawki.
– Nie rozumiem…
– A czego tu nie rozumieć? – ona na to rozradowana – to jest właśnie argument! W pracy większość osób ma wschodnie korzenie, a tam, pewnie była bieda, więc gotowali żur na święta i dodawali jajek i trochę kiełbasy, bo nie mieli nic innego. W Polsce, komu by smakował po tak długim poście! Lepiej było go zakopać i na święta o nim nie pamiętać.

 Sama nie wiem czy to dobry argument… zgody, przynajmniej u niej w pracy, nie przewiduję…

Reklamy

5 Komentarzy (+add yours?)

  1. wg108
    Kwi 09, 2012 @ 21:24:57

    ano, pogrzeb żuru, to kiedyś tradycja, dziś żurek to miłe dopełnienie świąecznego menu. Się polepszyło, widać

    Odpowiedz

  2. Caddicus Caddi
    Kwi 10, 2012 @ 06:42:37

    Dyskusja ŻUR, czy BARSZCZYK przypomina tę o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Uwielbiam obydwa przysmaki, które dobrze wspomagają trawienie:-)

    Odpowiedz

  3. even21
    Kwi 12, 2012 @ 02:19:09

    `Wg – dziękuję za interpretację tradycji 🙂
    Caddi – tak żurek, jak i barszczyk są świetnie… żałuję, że od jakiegoś czasu nie mogę ich posmakować 🙂

    Odpowiedz

  4. violamalecka
    Kwi 13, 2012 @ 20:29:06

    Ja ze świątecznych potraw najbardziej
    lubię wielkanocne baby, mazurki, serniczki…
    i tym podobne łakocie. 😉
    i

    Odpowiedz

  5. Angie
    Kwi 14, 2012 @ 13:21:39

    U nas na Wielkanoc obowiązkowo żur z białą kiełbasą! Dobrze smakuje w Poniedziałek Wielkanocny, czyli dzień po wielkim ucztowaniu 😉
    😀

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: