Ludzie listy piszą…

Kiedy zaglądam do skrzynki pocztowej, takiej klasycznej, obsługiwanej przez listonosza – poza rachunkami i stertą ulotek reklamowych – trudno doczekać się jakiegokolwiek listu, takiego „prawdziwego”, pisanego odręcznie. Czasem zdarzają się jeszcze pocztówki – z życzeniami świątecznymi albo pozdrowieniami z wakacji, lub  tak, jak dziś…  życzenia urodzinowe od… naszego agenta ubezpieczeniowego.

Aż z nostalgią chciałoby się westchnąć: gdzie te czasy, kiedy kwitła sztuka epistolografii…! Piękne, odręcznie pisane, na wspaniale dekorowanym papierze, nierzadko nawet perfumowane… Korespondencja romantyków – Chopina, Słowackiego, Krasińskiego czy innych, listy z podróży Sienkiewicza, o miłosnych Jana III do Marysieńki nie zapominając…

Myślę, że dla niektórych, poza formą doręczenia, niewiele się zmieniło. Chyba każdy lubi otrzymywać listy. Faktem, że najprościej użyć telefonu, ale w korzystaniu z tradycyjnej, a teraz już elektronicznej poczty – jest jakaś magia… ja także chętniej używam klawiatury niż pióra… ale cenię sobie możliwość korespondowania z przyjaciółmi w ogóle.

Są osoby, które czekają na korespondencję… Marzycielska Poczta to akcja wolontariuszy, którzy umieszczają na swojej stronie profile i adresy chorych dzieci, uwielbiających tradycyjne kartki i listy…

Dziś funkcję doręczyciela poczty pełnią portale społecznościowe. Wszyscy już chyba słyszeli powiedzenie, które zrobiło zawrotną karierę: „nie ma Cię na facebooku,  więc nie istniejesz”. Moi drodzy – w takim razie odpowiadam – nie istnieję! Nie ma mnie ani na fb, ani na nk, ani nigdzie indziej… a ponieważ zdarza się, że bywam przekorna, raczej nigdy tam nie utworzę swojego profilu… natomiast z przyjemnością odpowiem na listy moim przyjaciołom!

Reklamy

10 Komentarzy (+add yours?)

  1. mika
    Kwi 21, 2012 @ 18:32:20

    Nie pamientam świata z przed czasuw poczty elektronicznej. Niewyobrażam sobie mojesgo życia bez facebooka. A mimo to i we mnie obudziła się jakaś nieokreślona nostalgia za takimi czasami pod wpływem czytania „Li

    Odpowiedz

  2. Caddicus Caddi
    Kwi 21, 2012 @ 18:33:01

    Czasy się zmieniają, a listy ręcznie pisane są taką ekstrawagancja jak płyty gramofonowe. Owszem, wznowiono produkcję, ale dla garstki fanów.

    Odpowiedz

  3. mika
    Kwi 21, 2012 @ 18:36:58

    Nie pamiętam świata z przed czasów poczty elektronicznej. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez facebooka. A mimo to i we mnie obudziła się jakaś nieokreślona nostalgia za takimi czasami pod wpływem czytania “Listów moralnych do Lucyliusza” Seneki. Jest coś przepięknego w zwrocie „Seneka pozdrawia swego Lucyliusza”. Szkoda że niedane mi będzie być Lucyliuszem 🙂

    Odpowiedz

  4. even21
    Kwi 22, 2012 @ 06:38:32

    Miko, były takie czasy!:)))
    Cieszę się, że i Ty dostrzegłaś magię dawnych listów!
    Caddi, oczywiście, że ekstrawagancja… ja także wysyłam listy elektronicznie, ale… sztuka pisania listów zanika… piszemy skrótowo, używając emotikonów, monosylab, raczej zaznaczając, że przeczytaliśmy – bardziej plotkarsko, wiedząc, co się u kogo dzieje na bieżąco, niż tak, jak bywało dawniej…
    Cieszy mnie to, że mam trzy przyjaciółki na tyle daleko, by przesyłać i otrzymywać listy – wprawdzie bez udziału listonosza, ale za to tradycyjne w formie i treści…:)

    Odpowiedz

  5. even21
    Kwi 22, 2012 @ 06:54:49

    Z nowinek: dziś przeczytałam wywiad z Michałem Rusinkiem – http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11588022,Jest_slowo_Witam_na_poczatku_listu__To_nie_odpowiadam.html
    Zabawne… byłam pierwsza 😉

    Odpowiedz

  6. violamalecka
    Kwi 22, 2012 @ 07:26:57

    Ech, listy pełne czaru…
    Mam jeszcze w szufladzie
    przewiązane błękitną wstążeczką,
    czekają, aż znów je otworzę…

    Pamiętasz Even…
    tak mi się skojarzyło a propos…

    Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

    Listy

    Pani traci już wszelką powagę:
    Czyha w bramie na listonosza!
    Patrzy smutno, uśmiechem go błaga
    jak ranny leżący na noszach.

    Dni tej pani bez listów toną,
    idą na dno w żalu bez granic…
    aż się dziwi zmartwiony listonosz:
    „Ja bym tam napisał do pani”…

    Odpowiedz

  7. even21
    Kwi 22, 2012 @ 07:43:45

    Pewnie, że pamiętam…:)
    To, Violu, ta nasza młodość… 😉

    Odpowiedz

  8. Angie
    Kwi 22, 2012 @ 15:01:50

    Ja jestem i na fb i na nk i już sama nie wiem gdzie jeszcze 😀
    Tylko, że tylko ” jestem’, bo nie mam czasu na to.Nawet tutaj na swego wordpressowskiego bloga rzadziej niż zachodzę…
    A co listów- uwielbiam! Bo mają w sobie tyle magii, tyle czegoś osobistego przecież!

    Odpowiedz

  9. even21
    Kwi 22, 2012 @ 17:03:26

    Nieco żartobliwie zakończyłam swój wpis, ale Angie – to jest właśnie właściwy powód – eh, ten czas…, którego ciągle brak… 😀

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: