Kiedy kwitną kasztany…

Co  roku, o tej samej niemal porze, przeżywam egzamin dojrzałości. Wspominam własną maturę, gdzie np. trzy błędy ortograficzne dyskwalifikowały pracę, która swoją objętością liczyła co najmniej siedem stron arkuszy papieru kancelaryjnego…

Nową reformę przeżyłam osobiście z najstarszym synem – od klasy szóstej szkoły podstawowej, kiedy nie wiedziano, jakie wydać uczniom świadectwa (w prawym rogu pojawiła się pieczątka, że świadectwo jest równoważne z dokumentem ukończenia szkoły), przez gimnazjum (pierwszy tego typu egzamin), które do dziś jest najgorszym=najgłupszym? etapem w życiu moich dzieci, po nową maturę w liceum profilowanym, które już nie istnieje, a gdzie prawie do końca nikt nie wiedział, jak  będzie wyglądać końcowy egzamin. Najmłodszemu synowi towarzyszę w kolejnej nowej reformie, właśnie kończy gimnazjum…

O żenująco niskim poziomie matury z języka polskiego  ( podstawowym) dużo dyskutowano już w piątek… no, właśnie – okazuje się, że nie cała Polska miała długi weekend. Także pracowałam. Oprócz mnie, jeszcze ponad 380 tys. maturzystów i ich nauczycieli… i o ile podzielenie egzaminów na dwa dni, w zależności od poziomu, wydaje się słuszne, tak zupełnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego rozpoczęto  w piątek…

Kiedy zaglądam w podręczniki moich dzieci, zastanawiam się, po co i komu potrzebne to, czego się uczą? Nie komentuję nawet programów i tego jak… wśród nauczycieli, jak wszędzie, są ludzie i ludziska, a jednak nie obarczam ich winą za taki stan rzeczy. Każdy polski nauczyciel zobowiązany jest do realizacji tego, co wytycza ministerstwo… i mam nieodparte wrażenie, że jest to jedyny od lat resort w Polsce, w którym ministrowie chcą za wszelką cenę reformować szkolnictwo i wprowadzać zmiany. Jakiekolwiek. Byle się wykazać.

Reklamy

11 Komentarzy (+add yours?)

  1. Caddicus Caddi
    Maj 09, 2012 @ 14:15:50

    Trzydzieści dwa lata temu byłem już po pisemnych z polskiego i matematyki. Dzieci też już dawno wymaturowane, więc teraz czekać na wnuki i ich matury;)

    Odpowiedz

  2. even21
    Maj 09, 2012 @ 14:35:39

    Trafiłam na ciekawy artykuł, który dopełnia moje obserwacje na temat edukacji, tym, co się dzieje na uczelniach:
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/27903-oglaszam-alarm-dla-uniwersyteckiej-spolecznosci-poruszajace-ale-i-przerazajace-wystapienie-prof-ewy-nawrockiej

    Odpowiedz

  3. Ela
    Maj 09, 2012 @ 18:42:51

    Mój syn chodzi do technikum informatycznego i uczą ich tam starego oprogramowania które zupełnie im sie nie przyda!!!a dlatego bo maja taki program nauczania.chore i głupie zarazem.Kiedyś matura to była matura.Teraz tak naginają żeby wszyscy zdali i póżniej takie cymbały idą na studia.oczywiście nie wszyscy!ale jest ich dośc duza grupa.Dziecko idące do piewrszej klasy ma plecak z książkami tak ciężki ze nie może udzwignąć.na czorta tyle tych książek.to z dzieci robi prawdziwych cymbałów zagubionych w dodatku.aż sie we mnie gotuje jak o tym wspomnę.

    Odpowiedz

  4. wg108
    Maj 09, 2012 @ 20:20:20

    Powiedzmy sobie szczerze, że polskie szkolnictwo nie miało szczęścia do ministrów od edukacji. Jedynym, który miał jaja był Giertych, choć politycznie mi do niego daleko, to muszę przyznać, że przynajmniej coś chciał zrobić. Niestety szatański plan pana Buzka, aby wprowadzając gimnazja zamknąć dla wielu drogę do liceum i na studia zbiera żniwo. Pan Buzek, ten sam który później wszedł na europejskie salony, raczył był lansować pogląd iż mamy za dużo studentów a za mało tych do łopaty. Wymyślono reanimację przedwojennych gimnazjów wraz z egzaminem końcowym. AWS przepadł w kolejnych wyborach, więc egzamin gimnazjalny wszyscy zdają. Ministerstwo edukacji jest chyba jednym z najbardziej skorumpowanych organów państwa. Kilkadziesiąt jak nie kilkaset mutacji podręczników zaspokaja lobby wydawnicze. Od góry lobby uniwersyteckie trzyma wciąż kierunki nieprzydatne dla kogokolwiek, ale skoro jest kadra a studenci chcą płacić to „uczymy”. Gimbusy na które wydano miliony już dawno rdza przeżarła, licea nie uczą lecz przygotowują do matury, która ma poziom testu.
    Od dziesięciu lat nikt nie zastanowił się czego uczymy i po co. Cóż, temat mało medialny. Za mało krwi.

    Odpowiedz

  5. even21
    Maj 09, 2012 @ 20:23:39

    Napisałam komentarz do wpisu Eli, ale to, co chcę powiedzieć odnosi się także do Twojej wypowiedzi Wugusiu… Wiecie, ja coraz częściej się zastanawiam nad teorią spiskową…;)
    tak mi jakoś wychodzi, że głupim, otumanionym narodem łatwiej się rządzi…

    Odpowiedz

  6. violamalecka
    Maj 10, 2012 @ 22:39:43

    Kiedyś było lepiej i prościej,
    przedszkole,osiem klas, matura, studia,
    podręczniki przekazywane młodszym klasom…
    I KOMU TO PRZESZKADZAŁO..?

    Odpowiedz

  7. urden
    Maj 11, 2012 @ 09:56:35

    Nie sądzę żeby chodziło o to żeby się wykazać. Raczej o to co zrobić żeby nic nie zrobić i żeby wyglądało, że tyle się robi ;D

    Odpowiedz

    • Even
      Maj 11, 2012 @ 11:47:13

      Świetnie to ująłeś, Urdenie! Myślę podobnie. Oczywiście, o tym wykazywaniu się, napisałam z ironią…

  8. mika
    Maj 11, 2012 @ 16:32:02

    Matura czeka mnie dopiero za rok i muszę przyznać, że to, że wszyscy rozpaczają nad jej niskim poziomem daje mi trochę nadziei : P

    Największą zbrodnią są podręczniki. Zrezygnowałam z większości w połowie gimnazjum. Na początku nauczyciele nie byli szczęśliwi, do czasu jak zaczęłam nosić ze sobą podręczniki starszej siostry (z przed 11 lat) lub mamy albo książki poświęcone konkretnemu zagadnieniu.
    Mam wrażenie, że nowe podręczniki zakładają, że wszystko należy tłumaczyć jak przedszkolakowi, (co skutecznie pacyfikuje zainteresowanie) lub dawać konkretne formułki do wyrycia, (bo i tak nie zrozumieją)

    Odpowiedz

  9. even21
    Maj 13, 2012 @ 17:57:14

    Dziękuję, Miko! To bardzo cenne, co napisałaś. Jeden z moich synów, taki „wolny duch” ma podobne podejście 😉
    Sadzę, że myśląca młodzież, jak Wy, z pewnością sobie świetnie poradzi – nie tylko na maturze, ale i w życiu! 🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: