Nić łącząca pokolenia, czyli śladem patriotów

Kolejnym etapem mojej podróży była wędrówka szlakiem Marszałka po Wileńszczyźnie – począwszy od Zułowa, miejsca jego narodzin,  dalej – chrztu w modrzewiowym, zabytkowym kościółku z 1774 r. w Powiewiórce (niektóre źródła podają 1775), następnie – Pikieliszki, gdzie  zachował się klasycystyczny dwór, wzniesiony prawdopodobnie w początkach XIX w., będący przez jakiś czas własnością Piłsudskich (obecnie – biblioteka), aż po cmentarz na Rossie, gdzie przy matce i wiernych mu, poległych żołnierzach, spoczęło jego serce…

Miejsca, o których mowa, prawdopodobnie w żaden sposób nie przetrwałyby do dziś, gdyby nie Związek Polaków na Litwie (ZPL). To dzięki ich zaangażowaniu, ofiarności, a czasem ciężkiej fizycznej pracy, np. w Zułowie, gdzie udało się odkupić od władz litewskich prawie 5 ha ziemi z majątku Piłsudskich, na których po II wojnie zbudowano kołchozowe silosy, możemy dziś odwiedzać miejsca związane z życiem Marszałka.

Aby dojechać w okolicę, w której stał rodzinny dom Piłsudskich, trzeba zjechać z głównej szosy w las, w zupełnie nieoznakowaną, brukowaną drogę… znaną chyba tylko Polakom mieszkającym na Litwie…

Zapraszam na krótki film, który znalazłam na youtube, znajdziecie tam prawie wszystko, co chciałabym Wam opowiedzieć, a co zrobiło na mnie ogromnie wrażenie:

Podziwiam Polaków mieszkających na Litwie. Szczególnie młodzież, wychowaną w duchu patriotyzmu i poszanowania tradycji. Podziwiam ich zaangażowanie i chęć upamiętnienia ważnych dla Polski wydarzeń historycznych. Trudno robić cokolwiek, gdy nie ma sponsorów, prowadzi się działalność z drobnych składek, trzeba borykać się z tysiącem trudności piętrzonych przez urzędników, a większość zamierzeń realizuje się w czynie społecznym.

Tym bardziej było mi wstyd, kiedy naszej przewodniczce, rodacy z kraju zadawali pytania w stylu: a czemu tutaj jest tak niewiele zrobione?

Wyobrażacie sobie, żeby w Polsce ktoś chciał pracować w czynie społecznym przy rozplantowaniu ziemi i oczyszczaniu terenu? Albo żeby się komuś chciało ze środków własnych stworzyć Aleję Pamięci Narodowej, jak ta, o której poniżej? Poszłyby na to grube miliony z państwowej kasy… lub rozpętałaby się medialna nagonka – wiadomo, oszołomów trzeba gonić…

http://www.zpl.lt/aleja-pamieci-narodowej-%E2%80%93-nic-laczaca-pokolenia/

Reklamy

1 komentarz (+add yours?)

  1. even21
    Sier 08, 2012 @ 01:17:46

    Nadal aktualne pozostały trzy pytania:
    – jak można? jak trzeba? a jak chce się żyć?

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: