Z pożółkłej kartki, czyli garść niekoniecznie truizmów…

„Do pewnego stopnia wszyscy jesteśmy egoistami.
Gdyby było inaczej, tak by nas nie bolało, co powiedzą, zrobią inni, czym nas dotkną…
Nigdy też nasze wyobrażenia, oczekiwania, myśli nie pokrywają się z innymi ludźmi.
Tu widać największy dramat człowieka – samotność, którą można oswoić tylko wtedy, gdy trafimy na kogoś, kto  zrozumie, bo podobnie współodczuwa…”

Reklamy

12 Komentarzy (+add yours?)

  1. violamalecka
    Wrz 03, 2012 @ 22:10:14

    Even… odpowiem piosenką. Uściski!!!

    Odpowiedz

  2. Caddicus Caddi
    Wrz 04, 2012 @ 05:31:20

    Seneka ma rację: poczucie szczęścia lub jego przeciwieństwa jest stanem naszego umysłu i emocji.
    Lubię odczuwać szczęście:-)))

    Odpowiedz

  3. elatroska
    Wrz 04, 2012 @ 07:38:26

    Uwielbiam ten stan kiedy wszystko wokół wydaje się piekne i radosne.Przenosze wtedy te pozytywne wibracje na innych ludzi.W ten sposób poszerza sie aureola szczęscia..Uściski szczęśliwe a jakże:)))

    Odpowiedz

  4. even21
    Wrz 04, 2012 @ 17:32:50

    Violu, piosenka jest pięknym dopełnieniem treści… dziękuję:)
    Caddi, jeszcze większym szczęściem bywa poczucie go tam, gdzie na pierwszy rzut oka – wcale go nie widać… 😉
    Elu, myślę, że te pozytywne wibracje, zawsze przenoszą się na nas, kiedy tylko się pojawiasz:)

    Odpowiedz

  5. elatroska
    Wrz 04, 2012 @ 19:30:05

    Bardzo sie z tego cieszę!:))

    Odpowiedz

  6. maria
    Wrz 05, 2012 @ 09:29:13

    Czytam ostatnio „O sztuce miłości” Fromma. Nie, nie czytam, brnę przez niego z trudem, z połową jego wniosków w ogóle się nie zgadzam, ale co do jednego ma rację: człowiek, który wyzbywa się egoizmu całkowicie przestaje kochać siebie. A kto nie potrafi pokochać siebie nie potrafi pokochać także innych. Pewna doza egoizmu jest niezbędna do życia!

    Odpowiedz

  7. krakowianka
    Wrz 05, 2012 @ 21:48:07

    ja się z Seneką zgadzam…:P
    czyli sami sobie jesteśmy niejako winni,kiedy narzekamy…:P

    Odpowiedz

  8. urden
    Wrz 06, 2012 @ 21:28:15

    Jeśli ów „pewien” stopień oznacza dziewięćdziesiąty spośród stu, to się zgadzam 😉

    Odpowiedz

  9. even21
    Wrz 06, 2012 @ 22:33:29

    Mario, swego czasu przebrnęłam 😉
    Natomiast po latach dochodzę do wniosku, że „miłość własna” jest przereklamowana 😉 Poważniej mówiąc, jakoś dziwnie zacierają się granice znaczeniowe wielu wartości i przywar – to, że akceptuję siebie, swój wygląd, ciało czy charakter, wcale nie znaczy, że siebie kocham… miłość jest czymś zdecydowanie wznioślejszym niż zainteresowanie własną osobą…
    Akceptuję siebie, więc w niczym mi to nie przeszkadza, ani nie czuję się z tego powodu nieszczęśliwa… dla mnie egoizm to nadal dopatrywanie się we wszystkim własnego interesu i postępowanie nie licząc się z uczuciami innych i sądzę, że relatywizm moralny jest tu zupełnie zbyteczny:) Nie wiem czy się ze mną zgodzisz…?

    Krakowianko, wiem już, że nie lubisz narzekania tak jak ja 😀

    Urdenie, cóż, ten dziewięćdziesiąty stopień, pewnie oznacza sprawianie sobie drobnych przyjemności…?:)))

    Odpowiedz

  10. Judith
    Wrz 07, 2012 @ 22:08:08

    Jestem SZCZESLIWA! Ale wiadomo i w byciu szczesliwym mamy przerwy, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    Odpowiedz

    • even21
      Wrz 08, 2012 @ 06:56:02

      Judith, prawda – przerwy i nawet „czarne dziury” 😉
      ale Ty chyba jesteś w tej chwili bardzo szczęśliwa, bo już na urlopie? 🙂
      Życzę Ci, by pobyt w kraju dał Ci poczucie tylko i wyłącznie szczęśliwości!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: