Zamiast…

Czasami podejmujemy  wysiłek.
Nadludzki.
Wydaje się – nie do udźwignięcia.
A jednak to tylko kolejna próba w naszym życiu.
Zwycięska, bo „człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać…”
 Co więcej – kiedy z niej wychodzimy, mamy wrażenie, że więcej nie bylibyśmy w stanie udźwignąć.
I to nasze przekonanie trwa… do następnego razu, kiedy na naszej drodze pojawia się kolejna przeszkoda…
Czy mielibyśmy szanse bez tych trzech – wiary, nadziei i miłości?

J. Twardowski napisał: „Kiedy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno”…
ważne, by poszukać otwartego okna… i znaleźć je w sobie…

Reklamy

18 komentarzy (+add yours?)

  1. Caddicus Caddi
    Paźdź 06, 2012 @ 11:23:50

    Poruszyłaś ważną, ale jakże prawdziwą metaforę drzwi i okien. Ważne, by w takich sytuacjach znalazł się przyjaciel, które pokaże inne drzwi niż te, które wydają się zatrzaśnięte. Nasza optyka zawęża pole widzenia, inni – bez emocji – widzą więcej i mogą nam pomóc.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 06, 2012 @ 12:19:19

      Moja znajoma powtarza, że: „psychika ludzka to największy zbrodniarz i najlepszy lekarz” – i coś w tym jest, by umieć unikać tego pierwszego i trzymać się z tym drugim… racja to, Caddi, że od tego są przyjaciele… każdy problem – powierzony i przedyskutowany z kimś, kto stoi z boku, nabiera zupełnie innego wymiaru…

  2. urden
    Paźdź 07, 2012 @ 14:52:18

    Bo wszystko zaczyna się i kończy w głowie. Nie ma problemu który byłby nie do udźwignięcia. Nie do udźwignięcia jest tylko nasze wyobrażenie o nim.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 07, 2012 @ 17:35:56

      Tyle, że te nasze wyobrażenia to suma doświadczeń, opinii o nas, sukcesów i porażek itp., które zbieramy przez całe życie… wiarę w siebie i swoje umiejętności można budować w oparciu o pracę nad sobą, a do tego potrzebne jest jeszcze czasami całkowite przestawienie myślenia… trudna sztuka, ale komu się udało, wie, że warto:)

    • urden
      Paźdź 07, 2012 @ 18:51:39

      To stara prawda: jeśli czegoś nie możesz rozwiązać, to znaczy że musisz zacząć z drugiej strony. Tyle że człowiek jeśli się zaweźmie, to tej drugiej strony często nie widzi. I tu się przydaje suma doświadczeń o której napisałaś.

    • even21
      Paźdź 07, 2012 @ 19:18:23

      Tak. Najtrudniejsze są czasem najprostsze rozwiązania…:)

  3. Angie
    Paźdź 08, 2012 @ 13:09:29

    Tylko nie o problemach! Ostatnio dziwię się, że jeszcze jakoś trwam.
    Przyjaciele – owszem.I ci na czterech łapkach też. A może szczególnie ci?
    Niedawno adoptowałam pieska Even:)

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 08, 2012 @ 14:08:33

      Angie, problemy przyjaciół szczególnie mnie dotknęły… nie przeczę…
      a co adopcji – podobnie jak Ty, jeśli tylko przetrwam, przedstawię mój zwierzyniec: do pokaźnej już psiny, dołączyła Trusia – króliczek mojego Najstarszego:)

  4. elatroska1
    Paźdź 08, 2012 @ 18:38:31

    Mówią co nas nie zabije to nas wzmocni.ja nie jestem takiego samego zdania.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 08, 2012 @ 19:29:03

      Wiem, Elu, że czasem bardzo boli…
      Mówią też, ze czas leczy rany… ja czasem myślę, że jedynie przyzwyczaja do bólu…
      Serdeczności, Eluś!:)

  5. elatroska1
    Paźdź 08, 2012 @ 19:41:52

    No właśnie zapomniałam cię pozdrowić:))

    Odpowiedz

  6. krakowianka
    Paźdź 08, 2012 @ 21:32:04

    znam to doskonale…Czasem tez nie widze wyjścia,ale…pogawędka z koleżanką bliska,otwiera mi jakieś okno i całkiem inne spojrzenie na tę samą sprawę.I nagle widzę,że…jest sposób.
    Ważne,by z kimś porozmawiac…ja się o tym zawsze przekonuje…
    Pozdrawiam miło:)

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 08, 2012 @ 21:52:16

      Witam Cię serdecznie, Krakowianko!
      Wierzę w rozmowę, w jej moc np. przy dobrej herbatce:)
      Mam chyba ten dar – umiem słuchać innych… kiedyś przez prawie trzy godziny słuchałam opowieści pewnej osoby, która na koniec podsumowała: „świetnie mi się z tobą rozmawiało!” …a ja prawie słowem się przez ten czas nie odezwałam 🙂 Wygadanie się lub przegadanie jakiegoś tematu samo nieraz przynosi rozwiązanie…:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: