Miałam szczęście…? – czyli przed Dniem Edukacji

 

X     X    X

 

Spotkałam profesora
Wielkiego humanistę
– mój młodzieńczy
Autorytet
Biegły za nim
Szydercze uśmiechy:
Przygarbiony wiedzą
Staruszek
Z wypchaną teczką
Ten co to lubił książki
Powąchać i polizać

 

Kogo jeszcze boli
Profesorze
Ojcowska rozpacz Dedala
Matczyny dramat Niobe
Kogo jeszcze zajmuje
Mistrzu
Powrót do domu
Syna marnotrawnego
I Don Kichota z Manchy

 

Nie śmiałam
Zapytać

/ev/

*   *   *

Na pewno miałam szczęście do nauczycieli. Przez całą edukację, na każdym poziomie pobierania nauk, wskazałabym z łatwością kogoś, kto stał się dla mnie niekwestionowanym autorytetem. Lubię słuchać, kiedy moje dzieci opowiadają o szkole, nauczycielach, wychowawcach. Cieszyło mnie, kiedy chłopcy z zafascynowaniem mówili o jakiejś osobie, podziwiając jej wiedzę, umiejętności, entuzjazm czy zaangażowanie. Zawsze wtedy z uśmiechem wspominałam czasy, kiedy byłam uczennicą… dziś – zastanawiające są nadal słowa naszego wieszcza:

Dziś nowym zwyczajem
My na naukę młodzież do stolicy dajem,
I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki
Mają od starych więcéj książkowéj nauki,
Ale co dzień postrzegam jak młódź cierpi na tém,
Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem;

/A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, ks.I/

Reklamy

13 Komentarzy (+add yours?)

  1. Caddicus Caddi
    Paźdź 12, 2012 @ 05:42:59

    Niektórych – tych mądrych i wymagających – pamiętam do dzisiaj. Inni zatarli się w pamięci. Ci, na których narzekaliśmy, dziś są cenieni.

    Odpowiedz

  2. elatroska1
    Paźdź 12, 2012 @ 05:58:51

    Bardzo lubie słuchać takich sondarzy przeprowadzanych z dziećmi.Zawsze sie uśmieje ale i daje mi to do myślenia…
    Uwielbiam wspominać szkolne czasy.!to prawda ze nauczycieli i wychowawców docenia sie zawsze po czasie:)))Mam kilku którzy głeboko zapadli w mojej pamieci.Wymagali ale teraz wiem ze nie ponad moje siły.Bardzo miło wspominam kazdy etap mojej edukacji.to piekne czasy.
    Even ściskam cie serdecznie i dziekuje za ten post.:)

    Odpowiedz

  3. even21
    Paźdź 12, 2012 @ 09:42:41

    Widzę, że też tak macie… Jakoś tak jest, że pamiętamy tych najbardziej wymagających i po latach – ich najlepiej wspominamy…:) no, ale – „czy nauczyciel jest taki ważny? bez przesady!” – jak mówią dzieci:))))
    Eluś, uściski i dla Ciebie!:)))

    Odpowiedz

  4. elatroska1
    Paźdź 12, 2012 @ 10:02:27

    even twój post był dzis inspiracja do mojego pasta:))Dzieki!!

    Odpowiedz

  5. krakowianka
    Paźdź 13, 2012 @ 10:52:35

    To prawda,że pamiętamy tych,co byli od nas wymagający,nawet po latach teraz przyznajemy im rację.Ja miałam w większości dobrych nauczycieli,miło ich wspominam.
    Lata szkolne,wspominam tak w ogóle bardzo dobrze,w porównaniu z dzisiejszymi,więcej mieliśmy luzu,beztroski i na szczęście nie było komputerów.Piszę „na szczeście”,bo tak uważam.teraz młodzież jest mądra,ale i więcej nerwowa…niestety…
    Fajne wypowiedzi dzieci…:P)))…
    Pozdrówki:)

    Odpowiedz

  6. Judith
    Paźdź 13, 2012 @ 19:58:33

    Ja takze mialam szczescie do nauczycieli, profesorow…
    Serdecznosci
    Judith

    Odpowiedz

  7. Angie
    Paźdź 14, 2012 @ 09:09:49

    Even, i ja wspominam swoich nauczycieli i doceniam coraz bardziej z biegiem lat. Tak to już jest. Chyba coś napiszę o tym 😉

    Odpowiedz

  8. even21
    Paźdź 14, 2012 @ 22:18:46

    Krakowianko, Judith, Angie – dziękuję Wam za wypowiedzi – świetnie mieć dobrych nauczycieli, których po latach miło się wspomina!
    …lubię rozmawiać z dziećmi, a właściwie słuchać, jak opowiadają… sporo racji w tym, że komputery wiele zabierają z dzieciństwa, beztroskich zabaw i przyjaźni… najbardziej mi jednak żal tych, którzy nie lubią szkoły…

    Odpowiedz

  9. urden
    Paźdź 15, 2012 @ 20:51:45

    Dobry nauczyciel to nie tylko wspomnienia. To wiedza a czasem pasja. Ja niestety szczęścia nie miałem, chociaż raz zmiana profesora od j. polskiego uchroniła mnie od pały. U tej drugiej p. profesor miałem czwórki i piątki, nie zmieniając się na jotę, a ona nie mogła wyjść ze zdumienia, że w ciągu kilku tygodni z outsidera zrobiła lidera 😀

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 15, 2012 @ 21:47:31

      Dziękuję Ci, Urdenie, za Twój wpis. Napisałam, że miałam szczęście, bo pomyślałam o tych wszystkich, którzy go nie mieli… miałam kontakt z takimi dziećmi – niektórym, tak jak Tobie, ktoś dał drugą szansę… częściej chyba zdarza się to gdzieś na etapie szkoły średniej, a wtedy młody człowiek, nierzadko zbuntowany, niewiele sobie robi z tego, co myślą o nim inni… pewnie, że boli, ale jakoś sobie z tym radzi… gorzej mają młodsze dzieci – tak, jak pewna 10-latka, której pani w szkole przez trzy pierwsze lata nauki powtarzała:”no, matematyki, to Ty i tak się nie nauczysz…”

  10. Justyna
    Paźdź 18, 2012 @ 05:52:38

    uszczypnijcie mnie bo nie dowierzam :)) w końcu cos miłego o nas belfrach :)) dziekuję skrzydła sie do lotu wznoszą 🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: