Smak i zdrowie, czyli o ziołach raz jeszcze…

O moim zainteresowaniu ziółkami wszelkiego rodzaju niejednokrotnie już pisałam. Moja kuchnia pachnie przyprawami różnej maści, a domowe sposoby na wszelkie zdrowotne przypadłości większość z Drogich Czytelników zna dzięki własnym babciom… dziś już, na szczęście, nie trzeba latać po okolicznych łąkach o świcie, bądź przy blasku księżyca, by zebrać co piękniejsze okazy,
a potem zadbać o odpowiednie suszenie i przechowywanie… wystarczy pójść do sklepu zielarskiego.
W Polsce, kiedy lekarstwa są coraz droższe, ludzie nie tylko z przekonania, ale i ze względów ekonomicznych, coraz częściej sięgają po specyfiki medycyny naturalnej.

Tak się składa, że otrzymałam od znajomej link, który jasno wskazuje, że to proste rozwiązanie, już niedługo nie będzie dostępne… przyjdzie nam z bólem brzucha o porannej rosie biegać po okolicy, żeby zebrać garść rumianku albo mięty… dlaczego? gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o to, co zwykle. Unia Europejska, zapewne przy solidnym wsparciu lobby farmaceutycznego, ma zamiar wprowadzić rozporządzenie, zakazujące sprzedaży naturalnych suplementów diety, które, jak wiadomo, opierają się na naturalnych, a nie syntetycznych składnikach:

Jeżeli ktoś byłby zainteresowany podpisaniem petycji w tej sprawie, załączam także link:

http://www.iozn.pl/petycja/Podpisz_petycje.html

Mam nadzieję, że to kolejne, budzące duże kontrowersje, rozporządzenie, dzięki ludziom myślącym, po prostu nie wejdzie w życie…  Korzystajmy zatem z dobrodziejstw natury, póki jeszcze możemy – proponuję herbatkę rozgrzewającą, świetną na jesienne i zimowe chłody:

– do 1,5l wrzątku dodać łyżkę lukrecji, 5-6 suszonych daktyli, ¼  łyżeczki cynamonu, ¼ łyżeczki imbiru i gotować 5 minut.

Bardzo dobrze smakuje i świetnie rozgrzewa także herbatka z owoców leśnych ze szczyptą imbiru, tymianku i anyżu…

Życzę zdrówka i  ziołowego smacznego!

Reklamy

16 Komentarzy (+add yours?)

  1. Caddicus Caddi
    List 08, 2012 @ 09:43:22

    Even, ta fraza: dziś już, na szczęście, nie trzeba latać po okolicznych łąkach o świcie, bądź przy blasku księżyca, by zebrać co piękniejsze okazy nie jest najszczęśliwiej sformułowana. Dlaczego?
    Prosta odpowiedź: naturoterapia i łażenie po łąkach jest bardzo zdrowe. Lubie o brzasku i nocą łązić po takich miejscach. Może dlatego jeszcze trzymam się jako tako i nie korzystam z dobrodziejstw UE:-)

    Odpowiedz

    • even21
      List 08, 2012 @ 14:21:41

      Aj tam, aj tam… Caddi, co innego dla zdrowia i przyjemności łazić po łące, a co innego uganiać się za konkretnymi ziółkami 😉 sądziłam, że jasno wynika, iż głoszę pochwałę medycyny naturalnej… sorry, jeśli wyszło inaczej 🙂

    • Caddicus Caddi
      List 08, 2012 @ 15:16:44

      Głosisz jasno, ale Pan C. zawsze wyczytuje głębiej i między wierszami rzeczy, których nawet Autorka nie jest do końca świadoma. Cóż to za komentarz, gdyby zgadzał się tylko i wyłącznie, a nie rozwijał myśl wpisu?:-)))

    • even21
      List 08, 2012 @ 15:31:29

      Caddi, doceniam. Naprawdę.
      Wiesz, że czasem jestem przekorna w tych wpisach…:) ale głupota decydentów w zakresie prawa UE już nie raz była powodem naszego zdumienia… wystarczy wspomnieć kuriozalną normę ogórka…:)))) a teraz – to…

    • Caddicus Caddi
      List 08, 2012 @ 15:36:24

      A tak na zasadzie wolnego skojarzenia z przywołanym ogórkiem strach pomyśleć o jemu podobnych… normalizacjach:-)))

    • even21
      List 08, 2012 @ 15:41:34

      😀 😀 😀 …i pewnie żadne ziółka niewiele by pomogły!:)))

    • Caddicus Caddi
      List 08, 2012 @ 15:47:46

      Jedynie włosy i paznokcie odrastają:-)

    • even21
      List 08, 2012 @ 15:59:46

      Ale rozumu, niestety, niektórym i tak nie przybędzie…:)))

  2. elatroska1
    List 08, 2012 @ 17:41:33

    Ja oprócz tego że zaparzam sobie ziółka sama jestem niezłym ziółkiem:)))))oczywiście bez chemii!:))Pozdrowionka:)

    Odpowiedz

  3. krakowianka
    List 08, 2012 @ 21:01:27

    lubię imbir i anyżek…skorzystam z przepisów…:)
    co do Unii…nabijanie kasy farmaceutom…a jakże…:P
    lekarz po najmniejszej linii oporu zapisze drogi lek,o to im chodzi…niestety…Pozdrówki miłe:)

    Odpowiedz

    • even21
      List 08, 2012 @ 21:06:20

      Mam nadzieję, że rozgrzeją i będą smakowały!:)
      A lekarze? Niektórzy też mają swój w tym interes… aż trudno w to uwierzyć…
      I dla Ciebie serdeczności!:)

  4. Justyna
    List 09, 2012 @ 22:33:54

    Ev kolejna rzecz która nas łączy ;)) ziółka …nawet miałam pisać prace na farmakognozji z fitohormonów izolowanych z Metha piperita , czyli pokrzywy pieprzowej , polecam są dwie rosliny o których się mówi przyjaciółki kobiety – mięta i nagietek 🙂

    Odpowiedz

  5. Judith
    List 10, 2012 @ 09:23:15

    Mieta… ten zapach… W Kamerunie mam ja w ogrodzie i na parapecie okiennym… Laka owszem, ale do pochodzenia, ogladania, podziwianie… nie do zbierania…
    Serdecznosci
    Judith

    Odpowiedz

  6. violamalecka
    List 11, 2012 @ 12:24:11

    Moje ulubione, zawsze dostępne
    w zestawie domowym to lipa i melisa. 🙂

    Odpowiedz

  7. even21
    List 15, 2012 @ 08:11:49

    Justyno, Judith, Violu – cieszę się, że doceniacie smak, aromat i właściwości lecznicze ziół, tak, jak ja 🙂
    Tak naprawdę problem jest i dotyczy przede wszystkim naturalnych suplementów. Hodowania ziółek na okiennym parapecie nikt nam nie zabroni, ale np. bezwonnego czosnku, który jest wspaniałym naturalnym antybiotykiem na jesienne przeziębienia, w aptekach już nie można by było kupić…

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: