Smoleńsk, czyli czy państwo zda egzamin?

Tak już mam. Czasem coś mnie pochłonie bez reszty. Tym razem zapędziło mnie na salony.
A właściwie – jeden. 24.pl/niezależne forum publicystów. Wnikliwie śledziłam „wysokoenergetyczną” aferę… Wybuchła w  redakcji „Rzeczpospolitej”, potem na konferencji prokuratorzy najpierw zaprzeczyli, później potwierdzili, a na koniec oświadczyli, że na potwierdzenie trzeba poczekać jakieś pół roku… (zresztą trotyl stał się ponownie bardzo popularny za sprawą pewnego doktora z Krakowa, choć niektórzy twierdzą, że większą rolę odegrały pewne służby)…
Szczytem wszystkiego było wyrzucenie z redakcji dziennikarzy – w tym i tych, którzy ze wspomnianym artykułem nie mieli nic wspólnego. Zważywszy, że zwierzchnik, któremu podlegał odsądzony od czci i wiary redaktor G., przed publikacją pofatygował się do prokuratury, by skonfrontować informacje…

Nie należę do „sekty smoleńskiej”, jak  to określił jeden z najważniejszych polityków naszego państwa.  Nikt mnie nie powinien nazywać politykierem, ani sekciarą.  Nie wiem, kto i w czym ma interes, co najwyżej mogę się jedynie domyślać. Wyraźnie jednak, coś w całej tej sprawie nie gra. Wszelkie raporty, jakie w tej kwestii powstały, nie wyjaśniają wielu wątpliwości, które nasuwają się same. Jeśli napisano prawdę, skąd tyle pytań bez odpowiedzi? Jeśli zaś rację mają zwolennicy czarnego scenariusza, to  – strach pomyśleć. W XXI wieku, w centrum cywilizowanej Europy. Prawdziwy Armagedon. I zanim ktoś powie, że „rzyga Smoleńskiem”, uprzedzam –  ja nie.  Jedynie chcę wiedzieć, jak było naprawdę. Lubię wiedzieć.   Mam do tego prawo.

Reklamy

7 Komentarzy (+add yours?)

  1. krakowianka
    List 27, 2012 @ 10:58:02

    mnie Even juz niedobrze jest jak czytam o tym,ale z innej strony…z tej co ty piszesz….bo czytam tylko o tym,ze dalej nic nie wiadomo.Ciągle nowe tropy,ślady…mam wrażenie,że nic więcej nam nie powiedzą,a to daje do myślenia.Z ludzi głupich robia,spekulacja goni spekulację…Masz rację,ja jako Polka,mam prawo wiedziec i mam prawo do rzetelnych wiadomości na ten temat,bo to nie był zwyczajny wypadek.
    Im więcej niedomówień,tym więcej pytan sie rodzi,a tam przeciez na miejscu tyle komisji juz było,tylu specjalistów…i co?
    pozdrawiam miło;)

    Odpowiedz

    • even21
      List 27, 2012 @ 15:38:28

      Dziękuję, Krakowianko, za komentarz. Obawiałam się, że temat wyda się wielu bardzo niewygodny i nikt nie zechce się wypowiedzieć…:) co więcej – piszesz także o rzetelnej informacji, a o tę chyba naprawdę trudno… bo to, co ujawnił red. G. jest przysłowiową „pestką” wobec tego, co wypisują inni dziennikarze, a jednak…
      Znalazłam również w sieci wypowiedź, której autor/ka porównuje okoliczności katastrofy z zamachem na JFK… w takim ujęciu – obawiam się, że możemy się nie doczekać…przyjdzie nam czekać jeszcze z 50 lat, by przybliżyć się do prawdy, a przede wszystkim poznać fakty.

  2. smurff1111
    Kwi 14, 2013 @ 11:30:05

    Zatrzymam się w tym komentarzu tylko nad jednym poruszonym przez Ciebie wątkiem – piszesz „Obawiałam się, że temat wyda się wielu bardzo niewygodny i nikt nie zechce się wypowiedzieć…”.
    No właśnie. Ciekawa rzecz, że temat katastrofy smoleńskiej stał się dla znaczącej części polskiego społeczeństwa tematem tabu – ludzie niechętnie wypowiadają się na ten temat, sprawiają nawet czasem wrażenie, jakby bali się wypowiadać…
    Myślę, że w znacznym stopniu przyczyniły się do tego mainstreamowe media, które ludziom, którzy wątpią w tzw. „oficjalne przyczyny katastrofy przyczyniają” bardzo chętnie przypinają łatkę oszołomów lub wyznawców tzw. „sekty smoleńskiej” /o czym zresztą sama napisałaś w tym poście/. Taka postawa tych mediów sama w sobie jest ciekawa, bo przecież bądź co bądź w tej katastrofie zginęło 96 osób, w tym wielu najwyżej postawionych osób w państwie, więc nie rozumiem dlaczego teraz ma to być uznane za temat tabu, zwłaszcza wobec wielu pytań i wątpliwości dotyczących obecnych ustaleń wobec przyczyn tej katastrofy.

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 14, 2013 @ 11:49:55

      Zauważ jednak, że post napisałam stosunkowo dawno… właściwie, mija pół roku, a sprawa zbadania sprawy trotylu, odłożona jest podobno do lata. Powróciła kwestia, która pojawiła się tuż po katastrofie czy ktoś ją przeżył. I znów media odgrywają swoją niechlubną rolę robienia szumu i przeinaczania wypowiedzi – nie chcę powiedzieć: nawet faktów, bo takiej wiedzy nie mam. Nie mogę już słuchać, ani czytać nagonki, która trwa od trzech lat, choć nadal czekam na wyjaśnienie wątpliwości. Myślę, że ludzie po prostu boją się wypowiadać, by ktoś owej łatki oszołoma, o której piszesz, im nie przykleił, lepiej umyć ręce i udawać, że ich to nie interesuje. Inna sprawa, że trudno też dyskutować, gdy nie zna się wszystkich aspektów sprawy, albo tylko to, co głoszą oficjalne media.

  3. smurff1111
    Kwi 14, 2013 @ 11:34:02

    Mała errata – napisałem “oficjalne przyczyny katastrofy przyczyniają”, a to „przyczyniają stanowi pozostałość po innym wątku myślowym, który potem zmieniłem, jednym słowem akurat ten wyraz można sobie spokojnie podarować w powyższym komentarzu 🙂

    Odpowiedz

    • smurff1111
      Kwi 14, 2013 @ 14:57:45

      No tak, ale pomimo tego w świetle oficjalnych statystyk ponad połowa Polaków uważa, że kwestia przyczyn katastrofy nadal pozostaje niewyjaśniona, wbrew tym wszystkim wyjaśnieniom zawartym w raportach i stanowisku prokuratury. Z tego wynika prosty wniosek, że większość społeczeństwa nie wierzy w te wszystkie raporty i wyjaśnienia fundowane nam przez tzw. „oficjalne czynniki” i nadal czeka na pełne wyjaśnienie przyczyn katastrofy. To na pewno daje władzy do myślenia, zresztą stąd zrodził się niedawno pomysł, aby powołać nową komisję, która /jeśli dobrze rozumiem motywy jej powołania/ nie tyle zajmie się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy /bo to wg władzy już zostały wcześniej wyjaśnione/, ile zajmie się kwestią polemiki z lansowaną przez niektóre środowiska tezą zamachu oraz będzie starać się wyjaśnić społeczeństwu prezentowany w raporcie Millera punkt widzenia.
      Czy ta nowa komisja przekona społeczeństwo i odsetek ludzi, którzy będą domagać się dalszych wyjaśnień będzie mniejszy? Raczej w to wątpię, myślę że osiągnie to skutek przeciwny od zamierzonego i w późniejszym czasie jeszcze więcej ludzi będzie deklarować, że wg nich przyczyny katastrofy wymagają wyjaśnienia – bo jakoś nie wierzę w to,aby udało im się przekonać większość społeczeństwa do lansowanych przez nich tez. Skoro wcześniej ta sztuka im się nie udała, to teraz tym bardziej im się nie to nie uda.

    • even21
      Kwi 14, 2013 @ 15:13:31

      Myślę, że nie byłoby takiej sytuacji, gdyby całe dochodzenie było rzetelne, a wszyscy zaangażowani – odpowiedzialni. I nie jest to chyba tylko kwestia wiary, ale przede wszystkim wiedzy, nie pozostawiającej miejsca na wątpliwości. Żadna komisja nie musiałaby przekonywać do lansowanych przez siebie tez, wystarczyłyby fakty, a nie manipulacje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: