Damą być, czyli opowieści cz.2…

Moje zainteresowanie Gracją wynikało przede wszystkim z obserwacji. Nie tyle jej samej, co otoczenia. Kiedy się gdzieś znajdowała, nie szła, lecz niemalże płynęła… wszyscy wokół przystawali, ściszali rozmowy i wytężali wzrok – najpierw na jej powłóczystą kolorową suknię (uwielbiała takie!), która pojawiała się na długo przed nią samą, falując na jej smukłej sylwetce, aż zatrzymując się na jej – zjawiskowo pięknej – urodzie. Kroczyła wyprostowana, pewna siebie, lekko zdystansowana, przyoblekając twarz w subtelny, delikatny uśmiech… Taka stop-klatka, jakby wszyscy na moment nie tylko ruch wstrzymali, ale i oddech.  Natychmiast po tym, pojawiał się wokół niej wianuszek adoratorów. I to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Wszyscy uwielbiali przebywać w jej towarzystwie, a ona traktowała całe grono jednakowo, nikogo nie wyróżniając. Z przyjemnością przysłuchiwałam się rozmowom, które toczyła w towarzystwie. Imponowała wiedzą, inteligencją, błyskotliwymi wypowiedziami i celnymi spostrzeżeniami.
Mówiono o niej, że po prostu ma klasę. Prawdziwa dama. Zaskoczyło mnie trochę to, co później od niej usłyszałam…

***

Część II Opowieści Gracji

Jak myślisz – zapytała mnie – czy zaznałam wiele miłości? Ktoś z takim uwielbieniem tłumów, jakim się cieszyłam, powinien mieć jej pod dostatkiem… – dodała z kpiącym uśmiechem. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć, więc taktownie milczałam, a ona kontynuowała swoją opowieść:

To nie jest tak, że byłam wybredna i przysłowiowo przebierałam w chłopakach jak w ulęgałkach…częściowo, to otoczenie przypisało mi opinię zimowej księżniczki. Ale czy mogłam postępować inaczej? Od tych nachalnych musiałam się opędzać, to fakt, najlepszym sposobem było ich ignorować i zmrozić wzrokiem.

Niektórzy mężczyźni lubili pojawiać się w moim towarzystwie, bo to im schlebiało, a wiem, że i chełpili się tym między sobą. Właściwie to mnie najbardziej denerwowało, że tacy patrzyli na moją urodę tak,  jakbym była wyłącznie ciałem… A gdzie dusza? Gdzie intelekt? Gdzie moje wnętrze, którego nie dostrzegano? Miałam na to pewien sposób. Zadawałam jedno proste pytanie: „jak sądzisz – czy uroda jest błogosławieństwem czy przekleństwem?” Mało kto zdawał ten test. 

Kobiety mnie uwielbiały albo nienawidziły. Miałam kilka przyjaciółek i ich przyjaźń, na szczęście, przetrwała próbę czasu. Były też takie, powiedzmy „koleżanki”, które mnie nigdy tak naprawdę nie poznały, ale to, co o mnie opowiadały wszem i wobec na wołowej skórze by nie spisał! Nie chciałam skandalu, dlatego zawsze wolałam przebywać w większym gronie, to mi bardziej odpowiadało, gdyż mogłam trzymać pewien dystans. Traktowałam wszystkich po przyjacielsku, ale nie kryję, że z pewną rezerwą. 
Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że jestem wiedźmą i odstraszam. I nie miało znaczenia, że próbowałam okazywać przyjazne nastawienie, życzliwość, zainteresowanie… miałam wszystko, co chciałam, oprócz tego jednego – poczucia własnego szczęścia. Jak w piosence: nazywasz mnie damą, bo umiem, tak ładnie, być samą…  – podeszła do szafki i włączyła muzykę…

 Posłuchaj. Świetny tekst – wtrąciła mimochodem – wyjątkowo prawdziwy. Nauczyłam się pięknie grać. Mało kto się zorientował, a jeśli już, taktownie milczał. Ty też dałaś się nabrać, prawda? – bardziej stwierdziła, niż zapytała i nie czekając na moją reakcję, mówiła dalej:

 A wiesz, co jest najgorsze? – że wielu ludzi, tak naprawdę, czuje się  bardzo, ale to bardzo samotnymi…  i jest to jedno z niewielu uczuć, do których nie przyznają się nawet sami przed sobą… to najtragiczniejsza świadomość, jaka może istnieć.  Kiedy z rozpaczą się odkrywa, że tyle moglibyśmy ofiarować z siebie dla kogoś kochanego, ale nie ma komu… nawet wtedy, jeśli jesteśmy w jakimś związku i pozornie ktoś taki w naszym życiu jest.
Z jednej strony ogromna potrzeba bliskości, z drugiej – samotność jak zły sen i bezdenny smutek… Dziwi Cię to, że czułam się samotna?
– zwróciła się do mnie – zapomniałaś? To największa prawda: „wśród ludzi jest się także…” znasz przecież „Małego Księcia”.
Długo tak było. Aż przyszła miłość…

cdn.

Reklamy

49 Komentarzy (+add yours?)

  1. Angie
    Sty 09, 2013 @ 23:31:34

    Oj Even, mamy dużo wspólnego! 🙂 🙂

    Odpowiedz

  2. Angie
    Sty 10, 2013 @ 00:03:20

    Ev, to nie było nawet tyle a propos naszej telepatii, ale Twej opowieści 😉
    Gdy / jeśli kiedyś spotkamy się, to… 😉 😀

    Odpowiedz

  3. Angie
    Sty 10, 2013 @ 00:03:50

    to Ci coś powiem !

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 10, 2013 @ 00:05:10

      Teraz to dopiero podkręciłaś moją ciekawość! 😀
      Opowieść tylko częściowo moja – przytaczam relację Gracji…:)

  4. Caddi
    Sty 10, 2013 @ 07:12:02

    Ciekawe studium przypadku. Czekam na ciąg dalszy, bo przeczuwam jakieś zaskakujące elementy, które powalą jak testowe pytanie dotyczące urody.

    Odpowiedz

  5. rodorek
    Sty 10, 2013 @ 15:52:40

    Ileż takich i podobnych historii można byłoby wysłuchać, gdyby tylko człowiek zatrzymał się na chwilę i spojrzał na innych nie tylko oczami…
    Pozdrawiam i oczywiście czekam spokojnie na ciąg dalszy:)

    Odpowiedz

  6. krakowianka
    Sty 10, 2013 @ 16:30:52

    to smutne,że tak łatwo oceniano Grację…smutna historia,samotnośc,duma…posądzenia,złe określenia…życie…
    zobaczymy co dalej z Gracją…ciekawa jestem 🙂

    Odpowiedz

  7. wg108
    Sty 10, 2013 @ 18:30:01

    No i urwała w najciekawszym momencie ;(
    Tak mnie to denerwuje, że nigdy nie oglądam seriali.
    Zdenerwowałem się, muszę się napić

    Odpowiedz

  8. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 19:44:48

    Przeczytałam .Ty opisujesz o damie a ja wiem ze są trzy rodzaje dam…damy ,Nie damy i nie każdemu damy:))))Dzis do bardziej poważniejszych przemyśleń moja mózgownica sie nie nadaje:(
    Pozdrawiam cie oczywiscie ze serdecznie:)))

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 10, 2013 @ 19:48:03

      Witam Eluśkę!!!:))) Ty to wiesz… zdecydowanie jak mnie rozbawić:)))
      Ściskam Cię serdecznie!:)

    • elatroska
      Sty 10, 2013 @ 19:57:21

      Dzisiaj jestem nie do życia.Dowiedziałam sie ze konkurencja nie spi!Otwieraja dwa nowe lumpeksy.Normalnie załamka.jeszcze troche i bedzie wiecej sklepów z uzywana odzieza niz z nową:))))

    • even21
      Sty 10, 2013 @ 19:59:59

      Eluś, to normalka teraz w Polsce – banki, apteki i lumpeksy… Ty się mi tu nie załamuj!!! Konkurencja, to może sobie w kij podmuchać! A klienci – i tak odwiedzą Ciebie, bo u kogo będzie im lepiej???:)

  9. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 20:04:28

    w sumie i ja tak mysle ze moi klienci i tak do mnie przyjdą.Zresztą towar mam naprawdę dobry a i ceny bardzo przystępne:))))

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 10, 2013 @ 20:06:21

      Wiedziałam!!!:)))) w razie czego – daj namiary, to przyjedziemy, wybierzemy i pomożemy!!!:)))

    • wg108
      Sty 10, 2013 @ 20:16:30

      Właściwie to ja też jestem na kupnie zacnej odzieży, bo zakochałem się. To muszę jakoś wyglądać. Nowy podkoszulek by mi się przydał.

  10. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 20:18:17

    Zapraszam!!!:))))No zaraz sie lepiej poczułam!:)))

    Odpowiedz

  11. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 20:19:39

    Wugusiu dla ciebie znalazłabym podkoszulek jeszcze z metką!!:)))

    Odpowiedz

  12. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 20:32:23

    Wugusiu wszystko czego tylko chcesz!:)))

    Odpowiedz

  13. wg108
    Sty 10, 2013 @ 20:48:56

    Zamówienie wysłałem na gmaila.

    Odpowiedz

  14. even21
    Sty 10, 2013 @ 20:49:05

    Eluś, mam nadzieję, że kilka wizyt na blogach i humorek się poprawił?:)))

    Odpowiedz

  15. elatroska
    Sty 10, 2013 @ 20:49:06

    Even no ja musze zmykac ale wiesz w razie jakichs klientów to wiesz co robić nie?:))))))

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: