Usługi wróżki, czyli rzecz nie tylko o manipulacji

Napisała do mnie pewna wróżka. Przemilczę jej imię, by nie była to kryptoreklama, choć nie kryję, że jej działalność przyprawiła mnie o współczucie wobec tych, którzy dali się nabrać. Pewnie większość skomentuje, że takie maile, to od razu się wyrzuca. I ja tak sądzę. Celowo jednak nie wysyłałam jej listów w kosmos, żeby przyjrzeć się, jakim technikom manipulacyjnym zostanę poddana… a było dosłownie wszystko – od entuzjazmu i zachęty, poprzez oferowanie przychylności gwiazd za pomocą obrzędów rytualnych i deklarowanie przyjaźni, na zastraszaniu skończywszy. Wybitnie grała na moich emocjach. Nawet cennik tej bezpłatnej (sic!), jak reklamowała, usługi, zmieniał się z listu na list – od 109zł do 19zł… (już myślałam, że mnie na litość bierze 🙂 ) poza opcją, kto wnikliwy, ten znajdzie, że na dole strony zgoda na przesyłkę oznacza abonament za 159zł miesięcznie…

Jak bardzo jesteśmy narażeni na manipulację? Nie mówię o tej, kiedy dziecko, pragnąc czegoś, wymusza na nas upragnioną zabawkę. Mówię o tej w białych rękawiczkach, którą tak trudno w porę spostrzec, racjonalnie odrzucić, bo jeszcze dobrze nie dotarła, a już zagrała na naszych emocjach i uczuciach…

Opowiadała mi znajoma o mężu swojej koleżanki, tak, by mnie pocieszyć, że inne chorując, mają dużo gorzej. Przykładowy cud-miód, jakby powiedzieli niektórzy 😉 Facet manipulant całą gębą, ale ostatnio, gdy jej koleżanka zaniemogła, po prostu pobił rekord! Najpierw miał „trzydniówkę” – nie, to nie była grypa, żadna jelitówka, ale ciąg alkoholowy – w końcu święta bez czegoś mocniejszego, to nie święta, więc po nich trzeba było je uczcić we właściwy sposób, a i rok zgodnie z tradycją solidnie pożegnać. Kiedy się zorientował, że na kaca, który męczył okrutnie, ani zlitowania, ani obiadku nie będzie, bo mu anioł cierpliwości w postaci własnej żony, nie stanął o własnych siłach przed kuchnią, aż się sam rozchorował! I to do tego stopnia, że kiedy wyimaginowaną grypą, dalej nie był w stanie podnieść jej
z łóżka, ciśnienie mu podskoczyło i jak nic – z pewnością będzie miał zawał! I wiecie, co zrobił? Przygotował dokumenty – wyniki badań, wypis ze szpitala, książeczkę ubezpieczeniową… to wszystko ułożył na stole, jak się wyraził: ”gdyby pogotowie trzeba było wzywać”… przeszło mu, kiedy się dowiedział, że dyżur ma sąsiad, mieszkający piętro niżej, który ostatnio pomógł mu do drzwi dotrzeć… 😀

Dziś gra wielka orkiestra. Pamiętam początki, jak ze wzruszeniem śledziłam w telewizji pierwsze relacje, a za serce chwytała bezinteresowna solidarność ludzi. Czasy były nielekkie, sama miałam małe dzieci, i choć nigdy nie lubiłam Owsiaka, wrażenie na mnie robiła idea. Niech mi wybaczą zwolennicy tego pana – do WOŚP nic nie mam, sama wielokrotnie prosiłam na swoich blogach o pomoc w różnych sprawach i za każdym razem mogłam liczyć na Wasze zaangażowanie, Drodzy Czytelnicy! Sama też wspieram różne akcje dobroczynne, na WOŚP także grosik zawsze wysupłałam, ale…  w ten jeden dzień, z roku na rok, mam wrażenie robi się coraz huczniej, ale i coraz mniej czytelnie… dlaczego tak myślę? Pomijam poglądy Pana Jurka – „róbta, co chceta”, lewicowe ataki KK, a ostatnio nawet poparcie eutanazji… choć sami przyznacie, że nie bardzo to współgra z tegorocznym hasłem pomocy seniorom. Początkowo była to niemal spontaniczna akcja ludzi dobrej woli, ponad podziałami, poglądami, partiami. Teraz angażują się w nią politycy… nawet sam Prezydent… choć wielu wolałoby widzieć jego gorliwość w innych sprawach.

Dobrze, że istnieje wiele organizacji, które pomagają najmłodszym i najstarszym, najsłabszym i najuboższym, którzy nie są w stanie ani prosić, ani upominać się o swoje.
Szkoda, że orkiestra gra od tylu lat, a nasze władze tak niewiele zmieniły w funkcjonowaniu służby zdrowia. Sam Owsiak, nawet przy poparciu głowy państwa – niczego nie załatwi… nie jest dobrą wróżką i nie da pieniądzy zadłużonym szpitalom…

Reklamy

38 komentarzy (+add yours?)

  1. Caddi
    Sty 13, 2013 @ 17:25:53

    WOŚP stała się biznesem, który pozwala dobrze żyć wielu osobom świadczącym usługi na rzecz tej skomercjalizowanej dobroczynności. Nic dodać nic ująć.

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 17:34:17

      Też zauważyłeś… nie wiem czy aż tak, nie znam sprawozdań finansowych, ale Owsiak stał się osobą publiczną i jaka taka, prowadząc działalność dobroczynną, powinien być czyściutki jak niemowlęta, którym pomaga, a nade wszystko – nie wygłaszać głośno swoich poglądów…

    • Caddi
      Sty 13, 2013 @ 17:50:34

      Owsiak jest zaangażowany po stronie jedynie słusznych poglądów, które wygłasza jako „ałtorytet”. Od początku nie lubiłem tej nachalności wymuszającej dobroczynność. Jest to nic więcej, jak zorganizowany przymus.

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 17:58:07

      Caddi, pewnie, że byłoby najlepiej, gdyby dobroczynność była ewangeliczną jałmużną – „nie wie lewica, co robi prawica”…
      osobiście tak najchętniej pomagam – anonimowo i bez rozgłosu, bo wtedy jest największa satysfakcja, ale dzisiaj takie czasy, że bez rozgłosu ani rusz 😉

    • Caddi
      Sty 13, 2013 @ 18:06:43

      Niestety dobroczynność w wydaniu WOŚP stało się uznawaną formą kontrybucji tak, jak dowody wdzięczności podawane lekarzom w kopertach. Wszyscy, którzy zwrócą uwagę, że jest tu jakiś zgrzyt, uznawani są za oszołomów i złych ludzi.

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 18:10:35

      Już trochę się znamy… niektórzy nieźle się orientują w moim pisaniu, a więc i zapatrywaniach, dlatego pozwoliłam sobie podzielić się swoimi wątpliwościami, bo żadna ze mnie oszołomka, a i taka zła chyba nie jestem… 😉
      Caddi, akurat WOŚP to dodatek do tematu, który chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu… rzecz o manipulacji:)

  2. wg108
    Sty 13, 2013 @ 17:33:14

    Wiele osób, gdyby wiedziało jak „to wygląda” od kuchni nie dałoby na WOŚP ani złotówki. I nie chodzi tu ani o poglądy pana Owsiaka, ani o to kto go wspiera. Myślę, że mam prawo do tak radykalnego zdania, bo sam pracuję społecznie od ponad 10 lat w zarządzie całkiem sporego jak na polskie warunki stowarzyszenia (w rankingu ogólnopolskim na ok. 8 tysięcy stowarzyszeń jesteśmy w drugiej setce).

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 17:35:46

      Rozumiem. Na pewno nie dostajecie państwowej kasy na reklamowanie działalności…

    • wg108
      Sty 13, 2013 @ 17:56:46

      Do Owsiaka nic nie mam. Miał kiedyś super pomysł na akcję ogólnopolską i chwała mu za to. Cieszę się też, że nie była to akcja jednorazowa. Facet robi kawał dobrej roboty, społecznie potrzebnej, ale z biegiem lat widać coraz wyraźniej drugą stronę medalu – od zakupionego sprzętu leżącego latami w magazynach (bo na przykład szpital nie dostał kontraktu od NFZ), po okazjonalne zainteresowanie polityków – byle się pokazać w tv. Czy to nie żałosne, że krytykowanym od samego początku mechanizmem pozyskania 1% na działalność stowarzyszeń żaden z polityków nie zajmie się przez pozostałych 364 dni w roku? Po raz kolejny zbieramy na sprzęt dla szpitali, a ludzie muszą latami żebrać by zbierać kasę na operacje własnego dziecka. Czy zna ktoś osobę niepełnosprawną, której pomógł PFRON? Oprócz kilku akcji sprzed lat (pomoc w zakupie samochodów i pomoc powodzianom).

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 18:06:27

      Wugusiu, to wszystko, co napisałeś, świadczy o tym, że państwo ma jeszcze wiele do zrobienia… najbardziej denerwuje mnie, że ludzie chorzy, w tym i rodzice niepełnosprawnych dzieci, muszą pokonać ogromne schody biurokracji i przebrnąć przez mnóstwo bezsensownych przepisów, by zapewnić minimum sobie lub swoim bliskim…
      Co do PFRON-u – sprawa też nie jest mi obca. Ich działania mają najczęściej charakter krótkofalowy. Akurat korzystałam z dofinansowania z programu „uczeń niepełnosprawny”, ale było to ze dwa lata z rzędu i koniec, jakby na tym miała się skończyć edukacja dziecka:)

  3. Angie
    Sty 13, 2013 @ 19:32:20

    Ev, co do Owsiaka, który budzi dziś kontrowersje, powiem krótko : dam jak zwykle. I jak zwykle coś kupię przez internet.
    Pomijając wszystko, co jest tu ( nawet wśród mych najbliższych) sporem, zawsze ten mój ” grosik” może przyczynić się do kupienia kolejnego respiratora i komuś uratować życie. Może gdybym nie widziała NA WŁASNE OCZY w znajomych szpitalach sprzętu oznaczonego serduszkiem WOŚP, wdawałabym się w jakieś dyskusje i rozważałabym:” dać czy nie dać”
    Jasne, trzeba być naiwnym, by myśleć, że to( Orkiestra) choć trochę rozwiąże problem Służby Zdrowia dziś /czy raczej finansowania je/j; rzecz w tym, że nie Owsiak ma , do cholery, finansować szpitale. I chwała Bogu, że gra. I niech gra
    „do końca świata albo dzień dłużej”!
    Co do wróżek: Ev, byłam OSOBIŚCIE świadkiem jak pewne moje znajome osoby naciągają durnych ludzi. Durnych, bo jeden gość wpłacił takiemu fikcyjnemu ” wróżowi” parę dobrych stów, by …nałożyć klątwę na kogoś!
    Dużo widziałam, dużo wiem. Nie uwierzyłabyś 😉 Może kiedyś uchylę rąbka tajemnicy 😉

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 19:43:31

      Angie, wiesz, ze jestem całym sercem, a gdy tylko mogę i grosikiem, tam, gdzie potrzeba pomocy:) Wiem, że orkiestra nie rozwiąże problemów, ale politycy – tak! I zamiast się promować, lepiej, by próbowali coś w państwie usprawnić, bo jak sama widzisz – nic nie działa tak, jak powinno…
      A co do wróżów wszelkiej proweniencji…:) można by uznać, jak to powiadają: głupich nie sieją, sami się rodzą, ale tak naprawdę techniki manipulacji mają dopracowane do perfekcji i gdybym nie znała ich mechanizmów, kto wie czy nie dałabym się nabrać 😉
      a poza tym – chyba, gdybyśmy się spotkały, dużo miałybyśmy do opowiadania :D)))

  4. rodorek
    Sty 13, 2013 @ 21:08:27

    Z manipulacją mamy do czynienia na każdym kroku: w mediach, reklamie, związku, manipulacja ludźmi, językowa, itp. Im prędzej zrozumie się istotę manipulacji, tym rzadziej będzie na nas oddziaływać…
    A odnośnie Owsiaka. Każdego roku w okolicach stycznia zaczyna się dyskusja na jego temat. W tym roku ta dyskusja przemieniła się w pewnych kręgach w nagonkę. Owsiaka można lubić, bądź nie, ale jedno trzeba mu oddać. Jako jedyny porwał rzesze ludzi siedzących na kanapach i przerzucających kanały, do wyjścia z domu i pomagania innym.
    Myślę, że gdyby Orkiestra Owsiaka fałszowała, to już dawno nie cieszyłaby się takim powodzeniem. Gdyby nie było widać efektów, ludzie odwróciliby się od Orkiestry…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 21:19:14

      Masz rację, Rodorko, że manipulacja jest wszechogarniająca – na każdym kroku… 🙂 Niestety, bo np. od mediów chciałoby się wymagać rzetelności…
      Poczytałam trochę na temat tej nagonki… od głosów umiarkowanych, do krytycznych… czasem jest to cena popularności, ale z pewnością powinien mieć czyste ręce, a na nie się patrzy, kiedy przechodzą przez nie społeczne pieniądze:)
      Mnie też podoba się idea – trudno porwać ludzi, by zrobili coś z serca dla innych… nawet tych, których jest obowiązkiem pomagać…można tylko dodać:
      o, tempora, o mores!
      Pozdrawiam równie serdecznie:)

  5. krakowianka
    Sty 13, 2013 @ 22:41:06

    wiesz Even,ja zawsze też wspieram Jurka Owsiaka,bo za nim widze cel…i tak jak Angie,wiem o sprzęcie kupowanym do szpitali.Ludzie nie zdają sobie sprawy ile taki jeden sprzęt kosztuje,a widzą tylko niestety samego Owsiaka,to jest przykre.To tak,jakbym miała do kościoła nie chodzic bo ksiądz Józek X mi się nie podoba…czyz nie jest to podobne?
    Owsiak potrafi to fantastycznie rozkręcic…i tu mi chyba nie zaprzeczysz…:P
    Even,masz rację co do polityków,jak najbardziej,ale…jeśli z tych akcji Owsiaka parę szpitali dostanie dobry sprzęt,dla dzieciaków…nie patrz na niego…tylko na cel.
    Co do wróżek…ja w takie nie wierzę…:P
    A skąd Even masz takie listy?Do mnie wrożki cholerka nie piszą…może do spamu mi poczta je daje?…:P
    Pozdrawiam miło:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 22:49:45

      Krakowianko, to prawda, że taki sprzęt jest niesamowicie drogi! Wiem coś o tym. Właśnie o tym mówię – jestem zwolenniczką idei, Ty nazywasz to celem:)
      Podrzuciłabym Ci namiary na prawdziwą dobrą wróżkę, która do mnie pisze, bo ta z wpisu, to podróba jakaś i naciągaczka:))))
      Serdeczności!:)

  6. krakowianka
    Sty 13, 2013 @ 23:00:47

    Even,no to ulga…:P
    sama widzisz,że czy idea,czy cel…to ważne.I też masz rację,ciesze się,że popierasz,bo zawsze,co roku jest jakieś hasło tej zbiórki.Szpitale,domy opieki…czy inne.To na pewno kropla w morzu,to olbrzymie sumy…ale ciągle małe,bo jak wiesz,co roku i ceny tego sprzętu idą w górę…
    Sam Owsiak musi byc taki przebojowy,bo …chyba ktoś spokojniejszy by tego nie zdziałał…tak to jest w tym biznesie…niestety.Musi byc i krzykacz…ja tez nie zawsze go lubiłam,czasem wkurzał mnie,ale…dojrzałam,że za nim COŚ ważnego stoi.
    Co do wrożki…nie ma prawdziwych…coś Ty…u nas na Parkowej 13 jakas ponoc prawdziwa stara już…przyjmuje,może kiedyś zdążę?kto wie?.Na pewno opiszę…:P))))
    A te,ktore do Ciebie piszą,wrzucaj do spamu…i wylot!…haha..na miotle oczywiście…P

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 13, 2013 @ 23:24:54

      Krakowianko, faceta nie lubię i nic na to nie poradzę:) z eutanazją przegiął i to solidnie…
      ale nie można mu odmówić charyzmy i tego, że bardzo wiele zdziałał, pomagając innym. Rację masz w tym, że coś ważnego, dzięki orkiestrze się dzieje:)
      Z tą wróżką to ja na poważnie – poznałyśmy się na blogowisku, a potem osobiście:)
      świetna babeczka, mądra i bardzo przyjazna… pomaga ludziom w rozwiązywaniu ich problemów, podejmowaniu decyzji – tyle, że przyszłości nie przepowiada 😉
      Długo by o tym mówić…:))) Może kiedyś będzie okazja, to prywatnie Ci opowiem…:)
      Daleka jestem od wszelkich wróżb, więc wszystkie nachalne wylecą w kosmos, haha, ale tę jedną zawsze z radością powitam!:)

  7. krakowianka
    Sty 14, 2013 @ 05:51:16

    Even,no to rozumiem Cie,jeżeli ta „wróżka”,którą znasz nie wróży,a pomaga ludziom w rozwiązywaniu problemów,to masz szczęście do ludzi,ja tez takich bardzo lubię.
    Rozumiem,że możesz nie lubic Owsiaka,on na pewno jest specyficzny,ale ja pracuję z młodzieżą i w pewien sposób rozumiem go…czym przyciąga rzesze młodych,zresztą nie tylko.Niektórzy widzą w nim krzykacza,ale trzeba spojrzec na lata wstecz…i powiedziec sobie,że dośc dużo zrobił…przez pryzmat tych lat przeszłych,dlatego mam do niego szacun.
    Eutanazja…to trudny temat,nie da się w jednym zdaniu określic,nasze nastawienie,bo nie chcemy czasem wczuc się w role tego ogromnie cierpiącego człowieka…a jego(Owsiaka) wypowiedzi są dalece spłaszczone przez media…i nie podejrzewam go o nic złego-patrząc na jego działalnośc charytatywną.Na jego paroletnią działalnośc,bo nie jest to człowiek dopiero zaczynający…
    Każda śmielsza wypowiedź jest od razu komentowana…tak zawsze było.Ja patrze nieco głębiej…bo ten temat jest bardzo trudny i kontrowersyjny.
    Pozdrawiam miło:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 07:59:24

      Wiesz, Krakowianko, to trudny i kontrowersyjny temat – także eutanazja. Łatwo jest wyrokować w tę czy tamtą stronę, kiedy się nie miało z taką sytuacją do czynienia…:) rozmawiałam o tym z moim synem – zdecydowanie stwierdził, że on chciałby, by skrócono mu cierpienia, ale sądzę, że takie to prawo młodości, gdy jest się odważnym na wyrost:)
      kiedy człowiek staje w obliczu śmierci – pragnie żyć i taka jest prawda. Widziałam ogrom cierpienia, swoje przeżyłam, znam ludzi, którzy zgodnie z diagnozą lekarską i najnowszymi zdobyczami medycyny, dawno powinni odejść – a jednak tak nie jest… dlatego uważam, ze nie można dać przyzwolenia eutanazji, tak jak np. narkotykom, bo nie wiadomo, co komu pisane… z pewnością natomiast trzeba ulżyć cierpiącym (są takie możliwości!) i pozwolić na godne umieranie.
      Napisałaś jednak coś bardzo ważnego dla mnie – także uważam, że mam szczęście do ludzi.
      zawsze miałam:) dlatego cieszę się, żeśmy na siebie trafiły:)))

  8. krakusekowianka
    Sty 14, 2013 @ 09:08:39

    Even,ja tez się cieszę,lubie dyskusje a u Ciebie można kulturalnie wyrazic swoje zdanie…to ważne.Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 10:39:46

      Krakowianko, wybacz, ale tego właśnie zupełnie nie rozumiem! Obserwuję czasem, jak ludzie skaczą sobie do oczu, przy okazji używając słownictwa z rynsztoka, a przecież rzecz nie idzie o to, by SOBIE ubliżać, bo ktoś ma inne poglądy, ale argumentować własne zdanie!:) Tam, gdzie zaczynają się „osobiste wycieczki”, po prostu – tych argumentów brak. W internecie – chyba dużo łatwiej, niż w realu. Sprzyja temu pewien stopień anonimowości,
      ale ktoś kulturalny potrafi się zachować w każdej sytuacji 🙂
      Inna rzecz, że często trafia się na frustratów, życiowo rozbitych, którzy odreagowują swoje niepowodzenia w sieci, wyżywając się na innych…

  9. krakowianka
    Sty 14, 2013 @ 09:09:45

    piszę z innego kompa i oto efekt…haha

    Odpowiedz

  10. krakowianka
    Sty 14, 2013 @ 15:42:10

    wpadłam do moderacji,bo z kompa z pracy pisałam…:P))
    masz rację co do dyskusji…czasem fajnie sobie tu pogawędzic,a frustratom – goodbye!…:P

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 16:01:24

      Hehe… szczęśliwi, którzy mogą :)))) w pracy – rzadko mam możliwość…
      czasami przyglądam się wypowiedziom ludzi w komentarzach, nie tylko na blogach, ale i w serwisach informacyjnych… czego tam nie ma!;) dziwię się ludziom, ale jednocześnie próbuję zrozumieć – wychodzi mi, że wielu los pokrzywdził i ich to przerosło, wielu odgrywa się za to, co ich spotkało, nie brak cyników i oszołomów, a są i tacy, którzy mają tak wysokie mniemanie o sobie, że gotowi zniszczyć wszystko, co na ich drodze nie myśli i nie postępuje tak, jakby oni chcieli… ci – mnie śmieszą:) zachowują się jakby ktoś sprzątnął im sprzed nosa ulubiony deser, więc histeryzują i rzucają się na podłogę jak małe dzieci… 😉

  11. krakowianka
    Sty 14, 2013 @ 17:16:44

    ja w pracy staram się uchwycic „ten moment”…haha.
    a co do ludzi…miałam kiedyś na onecie własnie taki najazd frustratów,gdy podejmowałam trudniejsze tematy…koszmar.Ja wierzę w ludzi Even,ale wtedy pomyślałam sobie:kto do kompa siada?czy ktoś wie po co jest kemputer i net?…
    i wtedy pomyślałam:trudne jest życie blogera:P)))

    Odpowiedz

  12. Caddi
    Sty 14, 2013 @ 18:47:47

    Smoczyco, Even,
    ciekawy wątek podjęłyście, ale czy warto zajmować się frustratami. Toż ich celem jest absorbować toksycznie uwagę innych. Oni nie chcą dyskutować tylko epatować agresją i dosadnością. Nie znoszą ludzi o odmiennych poglądach, nie cierpią niezależności, tworzą zamknięte getta blogowe i kiszą się we własnym sosie szukając okazji „kogo by tu jeszcze obluzgać”.

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 22:08:06

      A pewnie, że ciekawy, bo ludzkie motywy są nieraz nie do przewidzenia 😉
      Te getta blogowe – pamiętam z innego miejsca, gdzie kiedyś pisałam… najdziwniejsze, że byli to erudyci, a wszystko o czym pisali, monotematycznie sprowadzało się do megalomanii…:)

  13. krakowianka
    Sty 14, 2013 @ 19:46:07

    Caddi…masz rację,ja już dojrzałam do tego,że się nimi nie przejmuję…to takie plewy w zbożu…:P))

    Odpowiedz

    • wg108
      Sty 14, 2013 @ 19:54:42

      Najgorsi są ci o skłonnościach narcystycznych, wymagają bezwzględnego uznania swoich racji, niekiedy nawet domniemają, że dwukropek krzywo się na nich patrzy i gotowi zabić

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 22:24:08

      Wugusiu, coś w tym dwukropku jest…:)
      nie wiem czy zabić, ale spotkałam kiedyś takich, którym się zdawało, że mają monopol na wszystko… jedno pewne – w żaden sposób nie warto było z nimi polemizować, bo każda z tych osób miała tylko i wyłącznie swoją „prawdę”… a odstępstwa od trąbienia w jedną tutkę, kończyły się banowaniem…:)

    • even21
      Sty 14, 2013 @ 22:11:15

      Krakowianko, czyli, żartobliwie powtarzając za moją znajomą: „ludzie dzielą się na ludzi i taborety”…? 😉

  14. Angie
    Sty 15, 2013 @ 14:29:11

    „Nie znoszą ludzi o odmiennych poglądach, nie cierpią niezależności, tworzą zamknięte getta blogowe i kiszą się we własnym sosie szukając okazji “kogo by tu jeszcze obluzgać”
    Nic dodać, nic ująć 🙂
    Po prostu: róbmy swoje nie patrząc na to, co tam gadają w ” zakładzie zamkniętym” 😉

    Odpowiedz

  15. Judith
    Sty 15, 2013 @ 16:43:45

    Nie dalam nigdy nawet zlotowki na ten cel… mam inne cele.
    Serdecznosci
    Judith

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 17:05:17

      Judith, rozumiem. Każdy ma swoje cele.
      Widziałam stronę Twojego Zgromadzenia… tam, gdzie służą jego siostry, dopiero jest dużo do zrobienia!
      Serdeczności moc i dla Ciebie!:)

  16. wg108
    Mar 03, 2013 @ 19:31:10

    Tu, w tym wątku, wpisałem słowa o tym, że nie wpłacę na WOŚP ani złotówki. Przypominam, że nie chodziło mi o wspieranie takich akcji – bo podobne wspieram od lat – lecz o cel jakim jest dofinansowanie/doposażenie szpitali. Dziś życie dopisało kolejny rozdział. Kto oglądał p. Owsiaka w TV to wie o czym mówię. Cieszę się, że p. Owsiak wreszcie się wkurzył. Na system niesienia pomocy. Z pewnością jego wygłoszone publicznie uwagi będą miały większą moc sprawczą niż mój bunt „osiołka”. Śmierć tego małego dziecka to tylko wierzchołek góry lodowej. Tego odsyłania ludzi od lekarza do lekarza, czekania w wielomiesięcznych kolejkach na badania, wielogodzinnego wystawania z chorym dzieckiem na szpitalnych SOR-ach, gdzie pierwszeństwo w udzielaniu pomocy mają pijacy z rozbitymi głowami, a nie dzieci z temperaturą. Plus parodia pomocy nocnej i świątecznej.

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 03, 2013 @ 20:13:54

      Wugusiu, pozostaje nam – tradycyjnie – nadzieja, że tragedia tego maleństwa nie pójdzie na marne, tylko poruszy na tyle opinię publiczną i osoby, jeśli nie decyzyjne, to bodaj takie, jak Owsiak, które mają coś do powiedzenia w tej kwestii – być może coś drgnie w sprawie służby zdrowia, choć nie liczę na wiele…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: