Takie kwiatki, czyli mój zwierzyniec

W ubiegłym roku pisałam, jak moi chłopcy przytargali do domu śliczną biszkoptową „kuleczkę”…

https://even21.wordpress.com/2012/05/21/skad-wziac-tartak/

Niektórzy byli ciekawi czy faktycznie wyrósł z niej „misiaczek”… pozwólcie zatem zaprezentować moje futrzaki w pełnej okazałości:

Powiedzcie, czyż to nie słodkie stworzenie?

Na jesieni – wraz z najstarszym synem – przyjechała do nas Trusia:

Każde z nich – ma swoje ulubione miejsce w domu… Tak pies, jak i króliczek chętnie przesiadują na…:

Właśnie! Nawet zwierzęta lubią mieć ok(n)o na świat:)

Pewnego dnia najmłodszy synek podsumował:
– Wiesz, mamuś, teraz mamy w domu cały zwierzyniec. Jest Amfusia, Trusia i mój średni brat!

 

Reklamy

36 komentarzy (+add yours?)

  1. Caddi
    Sty 15, 2013 @ 18:55:31

    Pies z kotem jest mi znanym widokiem, ale pies z królikiem to nowość.
    Sympatyczna menażeria:-)

    Odpowiedz

  2. wg108
    Sty 15, 2013 @ 19:03:29

    Jaka sympatyczna Kokaina, a nie, to Amfusia przecież 😉

    Odpowiedz

  3. wg108
    Sty 15, 2013 @ 19:18:36

    Piękny piesek. Co do urody Tusiów nie wypowiadam się, bo nie znam się na tym jakie futra modne w tym sezonie, ha ha ha. W każdym razie mordka sympatyczna

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 19:23:23

      Pies faktycznie piękny! Taka miłość od pierwszego wejrzenia… 😉
      A futerko króliczki wyjątkowo milutkie i delikatne… tyle, że …miniaturowe:)))

  4. bezbiadolenia
    Sty 15, 2013 @ 19:47:37

    Cały zwierzyniec cudny – jestem pewna, że „Średni” także :)))
    /Młody rządzi! ;)/

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 19:51:52

      Witam Cię pięknie! Cieszę się, że do mnie zajrzałaś!:)
      Moja menażeria cała urodziwa!:)))
      Z tym rządzeniem – wcale nie tak łatwo, bo każdy by chciał rządzić! 😉
      na razie – jakoś się trzymam u steru…:)))

  5. elatroska1
    Sty 15, 2013 @ 20:18:14

    Ha to ci para!!!Pies piekny zadbany !no widac ze mu krzywdy nie robisz:)))))a królik jest śliczniutki.a nie musisz go gonic po mieszkaniu?

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 20:24:17

      Króliczka „wyszkolona” – zasadniczo u najstarszego w pokoju, wypuszczana parę razy dziennie, nawet z kuwety nauczył ją korzystać!:)))
      A młodsi – psinę noszą nieraz na rękach jak owieczkę:)))
      że ja jeszcze kota nie dostałam…! ;)))

  6. krakowianka
    Sty 15, 2013 @ 22:05:51

    łaaał…
    „biszkopcik” śliczny,Trusia też,taka…trusiowata,milusia:)
    przyjemny zwierzyniec Even,lubiący sobie popatrzec na świat…:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 22:16:37

      Krakowianko, całe życie twierdziłam: żadnych zwierząt w domu, chociaż je lubiłam… 🙂
      przy kotce – tłumaczyłam sobie przede wszystkim, że się w głowę uderzyłam…:)
      czasem myślę, że to takie instynkty opiekuńcze w moich dzieciach, więc i musiał być zwierzyniec, żeby je realizować…:)
      ale – ja? syndromu pustego gniazda w końcu jeszcze nie ma… łagodnieje na starość czy cóś?:)))

  7. krakowianka
    Sty 15, 2013 @ 22:40:17

    u mnie to ja mam największe instynkty opiekuńcze…:P))
    w ub.roku zdechła mi świnka morska,miała ponad 6 lat…powiedziałam sobie…dla wygody nie kupię…Na razie wytrzymuję,ale…zaczynam tak od niechcenia oglądac sklepy zoologiczne…tak tylko zwiedzam sobie….:P
    fajnie jest ze zwierzakami:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 22:46:33

      Hahaha… widzę, żeś moja koleżanka! Też tak zwiedzałam, choć tęsknym okiem przypatruję się zwykle akwariom:)))
      W moim rodzinnym domu zawsze były psy – pamiętam, jak tata za pazuchą przynosił szczenięta do domu. Długo opierałam się, bo wiedziałam, że jest to duży obowiązek. Teraz żartuję, że zwierzęta łagodzą obyczaje, fajnie z nimi:)))

  8. wg108
    Sty 15, 2013 @ 23:11:17

    Od roku strasznie mnie bierze na psa, bo zawsze u nas były (zresztą w domu rodzinnym też), ale Wiewiórka nie chce się zgodzić. Fakt, trudno oczekiwać, że nowy kundel dorówna naszej Luśce, która – jako ostatnia – była z nami kilkanaście lat. Jej śmierć – ze starości – była strasznie bolesna dla wszystkich domowników, zwłaszcza dla dzieci. Towarzyszyła im od (ich) urodzenia, więc ten związek był bardzo silny. Sam wiem, że niezmiernie rzadko zdarza się pies, który od początku czuje się członkiem rodziny. Być może moje wcześniejsze doświadczenia z psami plus jej wrodzone cechy charakteru sprawiły, że większości znajomych (posiadających własnego pupila) kopary opadały w podziwie, że można mieć psa, że nie trzeba na niego krzyczeć, a on i tak wszystko „rozumie”.

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 15, 2013 @ 23:17:27

      Wiesz, Wugusiu, to niesamowicie mądre stworzenia… my już mamy swój sposób porozumiewania, a kiedy powiem:pokaż, co chciałaś, od razu prowadzi do miski albo drzwi:) najbardziej mnie rozczula, kiedy przychodzi i poklepuje mnie łapą i patrzy tymi swoimi pięknymi oczami:)))

  9. violamalecka
    Sty 16, 2013 @ 12:06:42

    Nareszcie złapałam trochę oddechu
    i mogę zajrzeć tu i tam…
    Kiedyś miałam takiego króliczka
    był czarniutki i zwał się Homer.
    Teraz mamy sunię, ma imię na które
    w pełni zasługuję… zwie się Miłka.

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 12:15:29

      Cieszę się, Violu, bo złapanie oddechu oznacza, że nie absorbują Cię aż tak problemy własne i bliskich…:)
      – znaczy, że możesz chwilę odpocząć…
      Miłka to ładne imię:) nie miałam wpływu na to, jak wabi się nasz pies…:)))

  10. Judith
    Sty 16, 2013 @ 15:07:06

    W moich czasach na kroliczki nie bylo mody…, ale dzisiaj mialabym!
    Serdecznosci
    JUdith

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 17:13:22

      Judith, jeszcze nic straconego! Możesz mieć…:)))
      Sceptycznie podchodziłam do pomysłu króliczka w domu, przyznaję, ale to przesympatyczne stworzenie… przyjemnie patrzeć, jak buszuje po mieszkaniu i miło dotykać jego delikatnego futerka…:)

  11. rodorek
    Sty 16, 2013 @ 17:01:46

    Ależ słodziaki, piękne są! 🙂 A ten biszkoptowy ma królewską postawę:) Dobrze Even, że nie ma w domu żadnego uczuleniowca na sierść. Koleżanki córa wciąż płacze i przekonuje co do wzięcia pieska ze schroniska, ale mała jest uczuleniowcem i nie może mieszkać pod jednym dachem z futrzakiem.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Ps. Melduję posłusznie, że echa w mojej łepetynie jakby mniej, wszystko powraca pomału do normy:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 17:26:30

      Właśnie, Rodorko, jestem alergiczką… i miałam te same obawy. Na szczęście, to futerko przyszło do nas malutkie i widocznie, wraz z jego wzrostem, ja się uodporniałam…:)
      wcale nie żartuję – może sierść psa nie była aż tak wielkim alergenem, a może…?:)
      Cieszę się, że z Tobą lepiej, widziałam dziś od rana, bo zajrzałam na chwilkę do Ciebie:) wiedziałam, że pokonasz tę gadzinę ;)))
      Pozdrawiam równie serdecznie:)

  12. rodorek
    Sty 16, 2013 @ 18:22:53

    Even:) Odpiszę na Twój komentarz tutaj, bo pod wpisem o „babie” zagubi się pośród „oceniających” komentarzy. Zawsze tak jest kiedy tekst „wisi” ma głównej stronie WP. Jestem przerażona poziomem wypowiedzi, nie najlepiej to świadczy o naszym społeczeństwie. Podobnie było jak pisałam o Cejrowskim. Ponad 600 komentarzy, miałam wrażenie, że gdyby mogli mnie tylko dorwać, zatłukliby kijami od bejsbola. Ale WP to nie wyjątek, wszędzie tak się dzieje, a przynajmniej na tych forach, gdzie bez ograniczeń można dodawać komentarze.
    Jeszcze raz przepraszam, że piszę tutaj, ale bardzo chciałam odnieść się do Twojego komentarza:)
    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 18:42:50

      „Takie kwiatki”, o których rozmawiamy, pasują do tekstu pod tym samym tytułem:)))
      To jest dokładnie to, o czym dyskutowaliśmy pod poprzednim moim wpisem…
      czasem się zastanawiam – może to tylko cała hałastra niewydarzonych grafomanów rzuca się na kontrowersyjne tematy jak na żer? a inteligencja siedzi cicho, bo wie, że z rozwścieczonym stadem się nie wygra? czytam, oczy przecieram, ale wciąż jeszcze wierzę w ludzi…
      udostępniam miejsce – kto chce argumentować rzeczowo i porozmawiać w spokojnej atmosferze, zapraszam. Link do tekstu Rodorki:

      http://rodorek.bloog.pl/id,332956424,title,Grunt-to-dobra-zabawa,index.html

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 19:17:01

      Tutaj jest filmik:

      a tu – reportaż na ten temat:

  13. Navia
    Sty 16, 2013 @ 18:54:37

    Piękności Futerka 🙂 Też mam trzy Futrzaki, prawie mówią ludzkim głosem 🙂 No i niesamowite, że można nauczyć Króliczka korzystania z kuwety??

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 19:05:22

      Moją psinę „prawie” rozpoznałam na jednym z Twoich pięknych obrazów, Navio!:)
      Króliczek od początku traktowany jak członek rodziny, jest w stanie nauczyć się wielu rzeczy…:) nie zmyślam, faktem jednak, że kuwetę trzeba było ustawić w miejscu, które wybrała Trusia…

  14. Angie
    Sty 16, 2013 @ 21:13:04

    Sunia jest takiej maści jak moja mała Abi. Jest tylko dużo większa.
    Kochane zwierzaki! Chyba muszę znów wrzucić jakieś zdjęcia moich pięciu 😉

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 16, 2013 @ 21:39:41

      Tej wielkości najbardziej się obawiałam… 🙂 Pięciu – chyba bym nie ogarnęła, nie mając zamku… 😉

  15. Justyna
    Sty 17, 2013 @ 07:06:21

    🙂 Nie wyobrażam sobie domu bez książek i zwierząt:) Zwierzyniec mój to dwa koty Misia i Banderas i sunia Lala 🙂
    Kiedy wracam do domu nikt tak mnie od progu nie wita własnie jak moje kocie i psie dzieci ;))

    Odpowiedz

  16. violamalecka
    Sty 17, 2013 @ 07:57:30

    Hej Even jak się czujesz..?
    Mam nadzieję, że coraz lepiej.
    Tę nutkę zostawiłam u MrsDalloway,
    zostawię i u Ciebie, bo bardzo mnie zauroczyła. 🙂

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 18, 2013 @ 08:52:50

      Violuś, dzięki! Ty to wiesz, z czym do mnie przyjść! 😀
      I kto by pomyślał, że liryki Broniewskiego doczekają się takiej pięknej oprawy!:)

  17. Maria
    Sty 18, 2013 @ 19:44:14

    Kuleczka się rozwinęła:-) Śliczny pies, prawie tak, jak mój Pierotek, który jest kotem. Sama rozumiesz, że najśliczniejszym na świecie:-) hehe, pozdrawiam! Ciekawe, czy system zje mój komentarz, jak ostatnio:-)

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 19, 2013 @ 10:55:33

      Witaj, Mario! 🙂
      Nawet czegoś innego nie spodziewam się po Twoim Pierotku:)))
      Nie wiem, co jest z tymi komentarzami, bo widzę, że mamy ten sam problem – ja u Ciebie też czasem wylatuję w kosmos ;)))

  18. goldenbrown
    Maj 24, 2014 @ 19:25:35

    Rzeczywiście piękna sunieczka:)) Ale uroda to ejdno, a charakter – drugie;) Suni dobrze i mądrze patrzy z oczu, więc myśle, że masz z niej pociechę.
    Na dodatek trusiaki:)))

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: