Czy wiesz, że…, czyli o wstydzie, bez/wstydzie i omijaniu szpitali

Tak się ostatnio złożyło, że znalazłam się w towarzystwie osób pracujących w szpitalach, a co więcej – w trzech różnych regionach Polski – na wschodzie, zachodzie i południu kraju. Porównywać – właściwie nie było co, bo wszędzie ta sama bieda… nasłuchałam się jednak tyle, że ten wpis można by z łatwością przemienić w quiz: czy wiecie, że…? np. minimalna stawka żywieniowa w szpitalu wynosi 3, 50 – 4 zł, a w więzieniu nawet dwa/trzy razy tyle… dla porównania – jak sprawdził NIK (dane z 2012r.), dzienny limit kosztów wyżywienia w niektórych domach starców nie przekraczał 3 zł na podopiecznego.

W szpitalu tzw. pacjentom leżącym przysługują 2 (słownie: dwa!) pampersy na dobę, inaczej – jeden na 12 godzin (!) Ludzie starsi, samotni wychodzą z lecznic w gorszym stanie, niż zostali przyjęci – z powodu niedożywienia, odparzeń i… braku zaopatrzenia w leki podczas pobytu. To taki całkiem nienowy zwyczaj, by pacjenci przybywali na oddział z własnymi lekarstwami. Niektóre oddziałowe szukają w ten sposób oszczędności. Jednej z nich naraziła się moja młoda przyjaciółka, pielęgniarka z tytułem magistra, zarabiająca niewiele więcej od najniższej krajowej, bo zmieniła adnotację… została przeniesiona na inny oddział, ponieważ ośmieliła się zaznaczyć w karcie pacjenta (choroba nowotworowa), że od trzech dni nie przyjmuje leków, gdyż nie jest w stanie się obsłużyć…

O wszechstronnych badaniach, dostępnych „od ręki” wszystkim menelom, trafiającym na SOR (oddział ratunkowy szpitala), nawet nie ma co wspominać… zwłaszcza tym pacjentom, którzy np. na tomograf albo rezonans ze skierowaniem na cito, oczekują – przy dobrych układach – minimum miesiąc… Brak odpowiedniego  sprzętu czy podstawowego wyposażenia – igły, strzykawki, rękawiczki, materiały opatrunkowe itp. stają się niechlubną normą.

Oczywiście, nie chcę uogólniać. Są szpitale, które przypominają filmowego Copernicusa (kto oglądał serial Lekarze, ten wie), ale – raz, że należą do rzadkości, a dwa – i tam dyrektorka zmaga się z tym, co najbardziej doskwiera – brakiem środków finansowych i… politykami.

Na zakończenie tej, niewesołej, rozmowy – usłyszałam: wstyd mi za nasz kraj… Przypomniałam ją sobie dlatego, że Caddi umieścił na swoim blogu znaczek: Nie wstydzę się ORZEŁKA!!!  A wszystko to za przyczyną kilku ministerstw, które zlikwidowały symbol narodowy na swoich oficjalnych stronach internetowych. I pomyślałam, że ja też nie wstydzę się polskości, więc również wklejam nasz symbol. Mam świadomość korzeni – przynależności, historii, tradycji… Wstyd mi jedynie, jak tym młodym ludziom, z którymi rozmawiałam, za nasze władze i ich rządy…

nie-wstydze-sie-orzelka

Reklamy

21 komentarzy (+add yours?)

  1. Ada
    Lu 27, 2013 @ 19:10:27

    Mocny tekst, ale prawdziwy. Tu nic nie można skomentować.

    Odpowiedz

  2. krakowianka
    Lu 27, 2013 @ 20:09:16

    Even,prawdę napisałaś,ja tez znam temat szpitali dośc blisko…to smutne…
    tak sobie myśle,że te ministerstwa tak naprawdę zapomniały dawno o orzełku…i o wszystkim co za tym się kryje…bo to co uchwalają o tym świadczy…orzełek za niCh się wstydzi…

    Odpowiedz

  3. even21
    Lu 27, 2013 @ 20:43:05

    To bardzo smutna prawda… liczy się ten, kto silniejszy i ma kasę.
    Uboższym, starszym, słabszym – nie daje się szans na godne życie (a nawet śmierć)… zwłaszcza podczas choroby, kiedy człowiek czuje się bezsilny i zdany na łaskę i niełaskę innych…
    Krakowianko, bardzo wnikliwie zaobserwowałaś, że ministerstwa dawno zapomniały o orzełku – a przecież choroba nie wybiera… każdego może spotkać…

    Odpowiedz

  4. krakowianka
    Lu 27, 2013 @ 20:57:09

    tak nas traktują jak nie swoich…ludzie dostaja długie terminy do specjalistów,bo umów z NFZ nie ma podpisanych…jak to leczenie wygląda…zgroza.Nic tam na górze nie robią by nam poprawic…a ludzi starych w szpitalach traktuje się jak zło konieczne…Za to więzień siedzi sobie w czystej celi i ma wszystko zapewnione,według norm unijnych,bo jest człowiekiem i tak ma byc traktowany…To w szpitalu,DPSie…nie jesteśmy ludźmi?

    Odpowiedz

    • even21
      Lu 27, 2013 @ 21:04:13

      Dobre pytanie na koniec, Krakowianko!:)
      Dla władz, jesteśmy tylko elektoratem, naszym obowiązkiem jest postawić krzyżyk przy odpowiednim nazwisku…
      Więzień nie tylko siedzi w celi i wszystko ma zapewnione – więcej, on jeszcze ma mnóstwo wolnego czasu, by skarżyć się na złe warunki i wnosić sprawy o odszkodowanie od tego samego państwa, które – wyczytałam przy okazji – w niektórych szpitalach (Częstochowskie) zapewnia jedynie śniadania, a pozostałe posiłki pacjent może sobie wykupić!

  5. krakowianka
    Lu 27, 2013 @ 21:40:19

    to zgroza…faktycznie,a jak pacjent ma rodzine z daleka…to głoduje…
    jrakowskie szpitale zatrudniaja firmy cateringowe…a oni to dopiero oszczędzają na jedzeniu dla pacjentów…a szpital stac na taką firmę…hm…

    Odpowiedz

    • even21
      Lu 27, 2013 @ 22:31:08

      Większość placówek korzysta z cateringu, bo polikwidowali stołówki, które podobno się nie opłacały…
      Tylko, czy ktoś to kontroluje? Od tego roku miały powstać specjalne komisje dietetyczne d/s wyżywienia w szpitalach… nie wiem , może ktoś o nich słyszał, a może nawet gdzieś działają? choć uważam to, za bardzo wątpliwe…

  6. wg108
    Lu 27, 2013 @ 22:12:12

    Mogę zrozumieć kiepską kondycję finansową niektórych szpitali, często nawet najlepsze zarządzanie nie uchroni przed katastrofą, ale najbardziej boli to, że wiele zmian w organizacji pracy i podejściu do pacjenta to działania „bezkosztowe”, a jednak najtrudniejsze, bo trzeba zacząć od zmian w mentalności pracowników. Trudno wykorzenić złe nawyki i programową bezduszność. Moja ostatnia „przygoda” do odebranie teścia ze szpitala. Bez wypisu (proszę się zgłosić w przyszłym tygodniu), bez informacji jakie leki należy kontynuować, bez recept. Jest piątkowy wieczór, teść – do niedawna pacjent – pół przytomny z bólu, bo nieoperacyjny rak. Czego się spodziewali? Że zamiast morfiny kupię mu paracetamol na stacji benzynowej i będzie okej?

    Odpowiedz

  7. Angie
    Lu 27, 2013 @ 22:16:45

    Ja , z kilku powodów nie wypowiem się publicznie na powyższy temat.
    Hmm,mówiąc ogólnie: jestem za blisko ” kuchni” 😉
    A tekst, sam w sobie, jak zwykle dobry, Ev!

    Odpowiedz

    • even21
      Lu 27, 2013 @ 22:42:03

      Angie, zrozumiała oczywistość 😉
      A tekst? – dziękuję skromnie… szkoda, że jest jednym z tych, które nie zmienią rzeczywistości… orzełka – możemy sobie wstawić na blogach i byłaby to niezła kampania społeczna, ale w sprawie traktowania chorych, słabszych i mentalności niektórych, mających nieść pomoc potrzebującym, o rządzących nie zapominając – chyba niewiele można… ot, taki jedynie wpis popełnić… 😉

  8. bezbiadolenia
    Lu 28, 2013 @ 10:38:25

    Mam podobnie jak Angie… Za blisko, choć to tym bardziej daje mi prawo do zabrania głosu w tej sprawie. Niestety tyle tego jest, że szkoda miejsca a i tak mało.
    Poza tym tu nie głos a krzyk – i to mało! OK, nie nakręcaj się kobieto, oddychaj spokojnie, wdech-wydech… /do siebie tak ;)/. Temat rzeka po prostu. Dramaty, kabarety, abstrakcje, teatrzyki, cyferki, literki, nieżyciowe przepisy, limity, znieczulica itd. itp. – wszystko „na zdrowie” …w bólach serca, ciała, ducha, fantomowych, nowotworowych, porodowych i z niemocy wycia.

    Odpowiedz

  9. krakowianka
    Lu 28, 2013 @ 16:44:08

    ja jeszcze dodam ,że…tez jestem blisko tego tematu,ale byc może na pocieszenie dodam,że we wszystkich resortach tak jest…Tu chodzi o nasze zdrowie i jest do du…a jak jest z naszym bezpieczeństwem?jak policja szuka złodziei?oglądałam ostatnio reportaż jak zamordowano młodego chłopaka,rodzice i świadkowie na tacy prawie dali policji dane…kto i co..a oni nie zainteresowali się ,nawet śladów nie zabezpieczyli…np.przy kradzieżach samochodów to śmiali się z mojej koleżanki,że to szukanie igły w stogu siana i śmiech na komendzie…jak ona się czuła?
    Wszędzie Even jest kpina z petenta czy pacjenta…
    To temat rzeka…tak naprawdę…ech…

    Odpowiedz

  10. urden
    Mar 01, 2013 @ 17:15:33

    Szkoda mi klawiatury, żeby coś napisać o szpitalach i domach opieki, a wierz mi że mam tematów na kilka opowiadań. Wszystko to jest absurdalne, dopóki nie dotknie Ciebie albo kogoś Tobie bliskiego. Wtedy masz ochotę mordować.
    Przy okazji, zapraszam na starą stronę urden.pl :). Jest nowy kościółek do zwiedzania.

    Odpowiedz

  11. mmrr
    Mar 01, 2013 @ 19:33:52

    Dziękuję za wszystkie odwiedziny u mnie. Dobranoc

    Odpowiedz

  12. rodorek
    Mar 01, 2013 @ 20:47:13

    Szczerze mówiąc nie znam, nie słyszałam o „dobrym” szpitalu. O służbie zdrowia można by w nieskończoność…Wczoraj zresztą doświadczyłam to na sobie. Głupie jedno skierowanie, a straciłam 6 godzin, bo… a to nie ten lekarz wystawił, a to nie było pieczątki odpowiednie, a to nie taki druk ożeszszsz!
    Przeczytałam art., że młode małżeństwo rezygnuje z Polski i przeprowadza się do Niemiec. Mają chorą córeczkę. Po przebytej sepsie amputowano jej rączki i nóżki. Okazuje się., że Polska, to nie jest kraj dla ludzi chorych i niepełnosprawnych…
    Pozdrawiam:)
    Ps. Orzełek jest symbolem państwowym, a ja się wstydzę za swoje państwo!!!

    Odpowiedz

  13. even21
    Mar 02, 2013 @ 08:02:36

    Kawałeczku, bardziej sugestywnie, niż Ty, już nie można Krzyczeć w opisanej sprawie…
    Krakowianko, kpina z petenta czy pacjenta, boli najbardziej, bo kto jest dla kogo?
    Rodorko, bardzo mi przykro, że doświadczyłaś na sobie biurokracji służby zdrowia. Polska nie jest krajem dla chorych i niepełnosprawnych, fakt. Ale Polska to także my. Nie można wstydzić się za siebie, za symbole, ale za tych, którzy nas reprezentują.
    Urdenie, właśnie z tego absurdu, aż człek nie panuje nad emocjami… dziękuję za zaproszenie, już tam zajrzałam, jak i do innych zaprzyjaźnionych blogów (Mmrr, do Ciebie też!) ale nie starczyło czasu, by skomentować. Real pochłonął mnie w tysiącu spraw do załatwienia…i absurdach biurokracji.

    Odpowiedz

  14. Kasia
    Mar 03, 2013 @ 15:31:40

    byłam kiedyś z wizytą u krewnej, która leżała na patologii ciąży. Na korytarzu była gablota z informacją o stawkach żywnieniwych. Pomyślałam to samo co Ty – to w więzieniu mają więcej a kobieta w ciąży z problemami ma jeść byle co za 3 złoty na dzień. Nie mołam w to uwierzyć..

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 03, 2013 @ 15:36:29

      Prawda, że szokujące? A są szpitale, gdzie serwują wyłącznie śniadania. Przyszła samotna matka na takim oddziale nie ma szans, żeby iść do bufetu i coś sobie zamówić, bo zwykle leży na podtrzymaniu…
      Horror, brr…

  15. ~za mała by dotknąć nieba
    Mar 21, 2013 @ 16:18:22

    Rośnie liczba emerytów i spada ilość urodzeń. Po co nam stare, chore społeczeństwo. Nie diagnozować, nie leczyć – albo leczyć w fatalnych warunkach, a sami poumierają. Przecież o to chodzi, mniej kasy na emerytury, reszta popracuje do śmierci i wszystko gra. „Ci na górze” mają więcej dla siebie. Wstyd mi za nasze „Rządy” które od wielu lat nie robią nic, żeby pomóc pacjentowi, niejako wspierając łapówkarstwo ( koperty są już codziennością ). Nabijają kieszenie i tak już dobrze zarabiającym lekarzom.
    Kiedy patrzę na mój szpital…dwudziesty wiek…chyba za dużo powiedziane…raczej późne średniowiecze… Przesadziłam…może odrobinę…Jestem rozgoryczona taką sytuacją.
    Każda „góra” pragnie więcej dla siebie. Dajmy na to taki dyrektor – co się robi dla poprawy ochrony zdrowia „u mnie”.. ano przyjmuje kolejnego lekarza (niezbędnego wręcz), w czasie kiedy nie ma na bieżące zamówienia, na opłaty faktur, na leki których brakuje etc. Stołków od samej góry mamy dostatek, dlatego nie wystarcza kasy na resztę – opatrunki, pampersy, leki, opiekę ( dostateczną ilość pielęgniarek na oddziałach), że o jedzeniu nie wspomnę. Witamy w Polsce !!!
    Jak powiadają POLAK POTRAFI – pracuję pomimo tych przeciwności i chętnie pomagam – nie wyjadę ! Na półśrodkach pracować też można..pytanie tylko- jak długo ?
    Wczoraj usłyszałam od męża pacjentki- bardzo pani dziękuję- wiem, że było to powiedziane bardzo szczerze- podziękowałam również- bo przecież to jedyna satysfakcja z mojej pracy. KOCHAM CIĘ POLSKO!
    Pielęgniarka.

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 21, 2013 @ 17:23:49

      Dziękuję Ci za ten głos. Jest bardzo ważny, bo o kondycji polskich szpitali mówi się tylko w kontekście ich zamykania lub zadłużenia. Uważam, że trzeba nagłaśniać takie problemy służby zdrowia, o których piszesz.
      Wiem, o jakich półśrodkach wspominasz – to żenujące! a dziwnym trafem, lekarzom zwykle mało… zmieniono ustawę dot. ratowników medycznych, by 600 (sic!) lekarzy, najczęściej nie mających pojęcia o ratowaniu życia, mogło pracować w pogotowiu…
      Dlatego tym bardziej podziwiam ofiarną pracę tzw. niższego personelu… na początku tygodnia byłam na badaniu – potraktowano mnie z troską i współczuciem i szczerze im za to dziękuję! – za takich pracowników służby zdrowia jak Ty 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: