Ach, to Ty?

Już jest. Zapowiadana od dłuższego czasu we wszystkich kątach blogosfery. Oczekiwana od dawna. Z utęsknieniem. Przez wszystkich. Nawet zagorzałych zwolenników białego szaleństwa, bo ile można czekać? Kalendarzowa wprawdzie, ale już przez sam fakt, rozgrzewa serca i umysły. Ściśle związana z ludzkim przemijaniem. Kolejny rok zatoczył swoje koło, dając nadzieję. Na odrodzenie. Na przebudzenie z zimowego snu. Na życie…

spring1

Dziś pierwszy dzień wiosny. Kiedyś, gdy jeszcze chodziło się do  szkoły, był to najwspanialszy dzień w roku dla każdego ucznia  – dzień wagarowicza!

Swego czasu na moją grzeczną prośbę o wyrażenie własnego zdania w jakiejś sprawie, pewien Pan mi odpisał: „Po Twoim mailu czuję się jak uczniak wyrwany do odpowiedzi. Moja odpowiedź brzmi: idę na wagary”… pomijam, że nie taka była moja intencja, więc nie komentuję tego listu, ale tak jakoś mi się skojarzyło… Moja dobra znajoma zadała mi kiedyś pytanie: „A co by tak było, gdybyśmy raz w roku poszły wszystkie na wagary? Kto dziś by się na to odważył?” – No, właśnie! Nie sądzę, żeby to było możliwe… Choć znam pewną dziewczynę, która uciekła z małego miasteczka… na zawsze. Może jednak ktoś, kiedyś, już w dorosłym życiu, odważył się na wagary? I od czego lub skąd /dokąd dziś najchętniej byście uciekli?

Reklamy

23 komentarze (+add yours?)

  1. Krzysztof "Caddi" Kupiński
    Mar 21, 2013 @ 05:58:47

    Oj, Even! Postawionym pytaniem poruszyłeś schowane głęboko w podświadomości rewiry. Aż strach pomyśleć z jakiego powodu człowiek chciałby pójść w życiu na wagary, a co dopiero zrealizować? Musze to sobie przemyśleć na spokojnie i pod koniec dnia powiedzieć co nieco, bez odkrywania tej naszej drugiej strony księżyca:-)

    Odpowiedz

  2. Cane
    Mar 21, 2013 @ 06:32:47

    Wyrażę się krócej niż Caddi.
    Hmmm… 😉

    Odpowiedz

  3. Angie
    Mar 21, 2013 @ 06:41:48

    Na razie u mnie -2C…ale przynajmniej rześkie powietrze 😉
    A co wagarów; oj Ev, żeby to tylko w pierwszy dzień wiosny! ( się chodziło )
    To były czasy! 🙂

    Odpowiedz

  4. bezbiadolenia
    Mar 21, 2013 @ 11:51:29

    Nie uwierzę, póki nie zobaczę 😉

    Odpowiedz

  5. wg108
    Mar 21, 2013 @ 12:49:26

    W jednym roku to tak nagminnie wagarowaliśmy, że w końcu wypadało iść do szkoły, gdyż zbierały się już nad nami czarne chmury. No i jaki pech, my przyszliśmy do szkoły, a tu dzień wagarowicza, zajęć nie ma.

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 21, 2013 @ 17:30:21

      A to faktycznie pech, Wugusiu! 😀 Rozumiem jednak, że czarne chmury odpłynęły, bo doceniono Waszą gorliwość? 😉

  6. krakowianka
    Mar 21, 2013 @ 16:12:26

    jak tu wiosennie u Ciebie Even,w Kraku coś tam zza chmury wyjrzało,zaświeciło…i schowało sie,a potem …niebo spochmurniało i tyle,buuuu..P
    ale temp.plusowa,źle nie jest…
    pozdrówki:)

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 21, 2013 @ 17:33:05

      Taką wiosenną fotkę otrzymałam od przyjaciółki ze Stanów 🙂 Od razu zrobiło się cieplej, jak popatrzyłam na tego słodziaka! 😀
      Krakowianko, źle nie jest – w końcu doczekamy się cieplejszych dni 🙂
      Pozdrawiam równie serdecznie:)

  7. mamjakty
    Mar 21, 2013 @ 18:50:49

    dziś akurat to mi się uciekać nie chce. ale przyznam szczerze, że funduję sobie raz na jakiś czas wolne piątki, żeby właśnie w zwykły dzień wyrwać się korporacyjnego światka:)

    Odpowiedz

  8. violamalecka
    Mar 22, 2013 @ 02:58:22

    Ja wciąż na wagarach…
    Łatwiejsze pytanie; Kiedy wrócę..?
    Trudniejsze: Gdzie..? 😉

    Odpowiedz

  9. even21
    Mar 22, 2013 @ 08:50:15

    Z Ciebie to niezła wagarowiczka! 😉
    Violu, trzymam kciuki, żeby się udało! 🙂

    Odpowiedz

  10. even21
    Mar 22, 2013 @ 08:53:40

    A pamiętacie piosenkę Kubusia Puchatka? tak mi się skojarzyła, bo u mnie dziś od rana:
    Im bardziej pada śnieg, tym bardziej prószy śnieg…

    Odpowiedz

  11. rodorek.bloog.pl
    Mar 23, 2013 @ 19:43:40

    Czasami, w trudnych chwilach najchętniej zrobiłabym sobie wagary od życia, ale tak nie da się…
    W tym roku zima nie daje się wiośnie:(
    Pozdrawiam Even:)
    Ps. Chwilowo z braku czasu rzadziej zaglądam na zaprzyjaźnione blogi. Mam nadzieję, że to tylko stan przejściowy:)

    Odpowiedz

  12. Kasia
    Mar 24, 2013 @ 17:10:19

    ja chętnie urwałabym się na wagary od swojego życia. Życia osoby dorosłej, odpowiedzialnej i takie tam bla bla bla. Chciałoby się znów być licelaistką lub chociaż studentką pierwszego roku 😉

    Odpowiedz

  13. Navia
    Mar 24, 2013 @ 18:06:00

    Wiosenne buziaki 🙂 U mnie minus 18 st C ( w nocy oczywiście ) 🙂

    Odpowiedz

  14. Maria
    Mar 27, 2013 @ 14:48:28

    Uciekłabym od swojego życia we współczesności i zamieszkała w średniowieczu już raz na zawsze. Przestałabym sobie wreszcie zawracać głowę pilnowaniem, by choć od czasu do czasu zainteresować się tym, co się dzieje w 2013 roku na świecie. Wiele mi nie brakuje, raptem jeden mały kroczek:-))

    Tyle, że wagarować mi się nie chce;-)) Nawagarowałam się w liceum za całe życie. W trzeciej klasie chyba nawet obniżono mi ocenę z zachowania, miałyśmy z koleżanką jakąś zupełnie obłędną liczbę nieobecności Pamiętam, że pobiłyśmy jakiś rekord, bo wypadało nam chyba ok. 200 opuszczonych godzin na głowę:-))

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: