Godzina W, czyli dylematy ropuchy ;)

W poprzednim wpisie opowiedziałam smutną historię lipy pod moim domem. Pora zmienić nastrój, tym bardziej, że od weekendu w tanecznym rytmie oswajam nową rzeczywistość 😉

Wybaczcie, że znów zniknęłam na trochę, ale był to daleki i wyjątkowy wyjazd. Tak, jak uchyliła rąbka tajemnicy Ela – w minioną sobotę, równiutko o 15, wybiła godzina  W, czyli ślubu i wesela mojego Pierworodnego! 😀 Zostałam teściową! Rola pewnie niełatwa, biorąc pod uwagę wszystko, co się na ten temat słyszy… Najlepiej podobno się do młodych nie wtrącać, ale – jak filozoficznie stwierdziła moja fryzjerka, nie wiadomo, co lepsze, bo wtrącać się źle, ale nie wtrącać się – jeszcze gorzej, bo Młodzi gotowi pomyśleć, że się nimi nie interesujemy 😉
Tymczasem liczę na Waszą mądrość i sądzę, że znajdą się tacy, którzy coś w tej kwestii mi doradzą 😉
A oto garść internetowych mądrości, które znalazłam w sieci:

Fotograf podczas robienia zdjęć ślubnych:
– A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary – Panny Młodej z Mamusią.

Żona z mężem oglądają horror. Nagle pojawia się straszny potwór.
– O matko! – krzyczy żona.
– Teściowa? Faktycznie podobna.

Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka… Gdy skończył, pić mu się zachciało, idzie do kuchni, a tam żona czyta „Przyjaciółkę”…
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło a tam teściowa w łóżku…
– To ja przed chwilą z mamusią?! – jąka się facet
– Owszem – odpowiada mamuśka z zadowoloną miną, poprawiając fryzurę.
– To dlaczego mama nic nie mówiła???!!!
– Przecież ze sobą nie rozmawiamy…

Co to jest: 30 żabek i ropucha?
– Teściowa wiesza firanki.

Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
– I co? I co?
– Bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
– Co zrobiła? No co?
– A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
– Na dwór?
– Nie, na zawał.

Deszcz meteorytów. Obserwują zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie. Teściowa nie zdążyła…

Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
– O, mamusia! A mamusia na długo?
– Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
– To mamusia nawet nie wejdzie?

Przychodzi pijany zięć do domu. Otwierając drzwi widzi teściową z miotłą i pyta:
– Mamusia sprząta czy odlatuje?

Zięć, po pracy w upalny dzień, wraca do domu.
W mieszkaniu okna pootwierane na oścież, a na fotelu siedzi teściowa, na którą dodatkowo dmucha wentylator.
– Dzisiaj można zwariować z tym upałem – ledwo mówi kobieta. – Powinieneś tutaj zainstalować klimatyzację!
– Ja się dobrze czuję przy takich temperaturach – odpowiada zięć z uśmiechem i dodaje:
– Ale znam takie chłodne miejsce z szufladami gdzie mamusia by się dobrze czuła.

Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem? 
– Tak długo aż się muszka ze szczerbinką zgra.

Rozmawiają dwie teściowe: 
– Co robi pani zięć? 
– Zwykle robi co mu każę.

Fąfara do kolegi: 
– Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejową. 
– Co się stało? 
– Teściowa przyjechała do nas pociągiem.

Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go: 
– Czego jesteś smutny? 
– No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu. 
– Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz? 
– Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.

Mówi zięć do teściowej: 
– Gdzie mama jedzie? 
– Na cmentarz. 
– A kto rower przyprowadzi?!!!

Mąż mówi do żony: 
– Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!

Teściowa do zięcia:
– Nigdy się nie rozumiemy! Ja jestem zagorzałą katoliczką.
Zięć do teściowej:
– Ja też jestem za gorzałą. 😀

Reklamy

34 Komentarze (+add yours?)

  1. rodorek.bloog.pl
    Lip 18, 2013 @ 11:42:38

    Przede wszystkim gratulacje dla Młodych, miłości, szczęścia i zrozumienia:)
    W kwestii „bycia” teściową nie doradzę niczego mądrego. Jeśli idzie o córkę i zięcia (mieszkają ze mną) przyjęłam metodę nie wtrącania się. Jeśli potrzebują mojej rady czy pomocy – przychodzą z tym do mnie. Póki co ta metoda sprawdza się, choć mieszkając pod jednym dachem nie da się uniknąć tarć i nieporozumień:)
    Natomiast jeśli idzie o mojego syna, który ślubował w tym samym dniu co Twój, nie zastanawiałam się jeszcze. Poza tym Młodzi będą mieszkać w Anglii więc pozostaje kontakt jedynie telefoniczny lub mailowy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 18, 2013 @ 11:58:33

      Rodorko Kochana, dzięki za wskazówki „z pierwszej ręki” 😉
      Twoim Młodym – także miłości i wszystkiego, co się szczęściem zwie:)
      Myślę, że życie samo napisze scenariusz – i to „bycie” teściową wcale nie będzie takie okropne, jak mówią dowcipy… 😉
      Mimo wszystko, masz to szczęście, że córka blisko Ciebie – ja od soboty mam synową i to też jest świetnie, bo w moim męskim gronie, nareszcie mam jakieś wsparcie 😉

  2. Angie
    Lip 18, 2013 @ 14:31:02

    Gratulacje Ev dla Młodych i Ciebie!! 🙂
    Nic nie poradzę Ci, moi chłopcy ani myślą o poważnych związkach jeszcze 😉
    Ten kawał : „Jak długo należy patrzeć na teściową….” – bomba! 😀

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 18, 2013 @ 14:51:26

      Dzięki, Angie! 🙂
      Mój najstarszy, cóż poradzić, jest już w takim wieku, że mogę być spokojna… 😉
      wybrałam kilka dowcipów, lubię te językowe – z rowerem albo z gorzałą:)
      a jeśli chodzi o patrzenie – wiesz, dlaczego niektórzy zięciowie mówią na teściową słoneczko? bo na jedno i na drugie nie można patrzeć 😀 😀 😀

  3. elatroska1
    Lip 18, 2013 @ 14:36:04

    przepraszam że gębę otwierałam ale myślałam że ludziska wiedzą:)))
    W tej materii teściowa -synowa-zięć nie mogę nic powiedzieć bo nie jestem teściową.Myślę jednak że lepiej sie nie wtrącać .Mówie to z mojego doświadczeniea .Nie lubiłam jak teściowa mi sie wtrącała .Krew mnie zalewała jak słyszałam Elu a powinnaś chyba zrobic inaczej!To działało na mnie jak płachta na byka:)))
    a ty chyba balowałas ze trzy dni?:)))

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 18, 2013 @ 14:57:45

      Eluś, nie przepraszaj 🙂 Chciałam sama się wcześniej pochwalić, ale czasu brakło, a i emocji było co niemiara!:)
      W czwartek po południu – rozstanie ze zwierzyńcem (musiałam odwieźć do hotelu, bo każdy, kto mógłby się zająć naszą psiną, jechał na wesele), cały piątek w podróży (prawie 700 km od domu), a dalej – to już wiesz… balowałam 🙂
      Na pewno już wiem, nie powiem do synowej: powinnaś zrobić inaczej! 😉 😀

  4. Cane
    Lip 18, 2013 @ 17:01:20

    Mój ulubiony dowcip w tym temacie:
    Kiedy ma się mieszane uczucia?
    Mieszane uczucia ma się gdy teściowa spada w przepaść w twoim nowym mercedesie.
    😉
    Gratulacje! 🙂

    Odpowiedz

  5. krakusek
    Lip 18, 2013 @ 17:07:35

    Gratulacje Even- teściówko…;-)
    najprościej ci poradzę,traktuj ją jak córkę…przecież mamo będzie ci mówić…
    ale to nie jest łatwa rola…oj nie..bo młode synowe znają kawały o teściowych…P
    a na cmentarz nie jedź rowerem…młodym trzeba go zwrócic…haha…fajny kawał

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 18, 2013 @ 19:05:10

      Dzięki, Krakowianko! 🙂
      Wiesz, ja z córki bardzo się cieszę, bo mam samych chłopaków! A rowerem, na szczęście (?) nie jeżdżę… 😛

  6. urden
    Lip 18, 2013 @ 20:15:38

    Moja była stwierdziła kiedyś, że z teściową to nie da rady mieć dobrych układów. Po prostu nie i już. I wiesz co? Sprawdziło się 😀

    Odpowiedz

  7. maszynagocha
    Lip 18, 2013 @ 22:23:06

    Przede wszystkim serdeczne gratulacje z okazji tak doniosłego wydarzenia. 🙂 A z moich doświadczeń własnych muszę powiedzieć, że mój mąż był we wspaniałych stosunkach z moją mamą, czyli swoją teściową. Ale może sęk w tym, że jego matka zmarła, jak był jeszcze dzieckiem. W ogóle vic polega na tym, żeby być wtedy, kiedy jest się potrzebnym i kiedy tego oczekują młodzi. Nie powinni czuć parcia ze strony rodziców. A tak naprawdę to nie ma mądrych. 🙂

    Odpowiedz

  8. wg108
    Lip 18, 2013 @ 23:25:11

    Cześć teściowa! Znaczy się cześć i czołem 😉

    Odpowiedz

  9. wg108
    Lip 18, 2013 @ 23:46:41

    Jeżeli zostaje się teściem lub teściową jest kilka zasad, których należy przestrzegać – o ile chce się być dobrym teściem/teściową.
    1. Od tego dnia (znaczy się od zostania teściem/teściową ZAWSZE mamy w lodówce zgrzewkę piwa, lody (1 litr) i tabliczkę czekolady.
    2. W sypialni młodych sukcesywnie uzupełniamy zapas świeczek zapachowych i prezerwatyw.
    3. Do pokoju młodych nie pukamy w godzinach 21 do 10 rano. Nawet jeżeli jesteśmy przekonani, że w ich sypialni rozbił się samolot pasażerski, a pożar jest nie do opanowania.
    4. Zjadamy bez grymaszenia potrawy przygotowane przez synową. Zwłaszcza unikamy niepotrzebnych i głupich uwag, że kurczaka przed gotowaniem należy oskubać i wypatroszyć.
    Podpunkt 4a. Pamiętamy, że gdy synowa zalewa kawę lub herbatę zimną wodą to nie jest tragedia. Tragedią są wyłącznie: choroby, śmierć i służba zdrowia.
    5. Dwa razy dziennie podkreślamy, że ONA i NASZ SYN pasują do siebie i stanowią wymarzoną parę.
    6. Sami się napominany, że jakiekolwiek odstępstwa od powyższych zasad mogą skutkować kolejnym niemiłym kawałem o teściowej.

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 19, 2013 @ 18:48:23

      Wugusiu, wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć – cały plik zasad! 😉
      Przyjmuję je oczywiście! Mam tylko problem z pkt. 4a, bo młodzi (obydwoje) reprezentują służbę zdrowia… to dopiero dosięgła mnie tragedia, nawet nie zdawałam sobie sprawy… ;))))

  10. Justyna
    Lip 19, 2013 @ 05:50:45

    ooooo Gratulejszyn !!!!!
    ja juz też troche sie do tej roli przygotowuję ;)) jako teściowa będę super :)) nie umiem mówic po fińsku :))) mój zięc in spe to ma szczęście;)))

    Odpowiedz

  11. mmrr
    Lip 19, 2013 @ 12:44:24

    Gratulacje Even21 dla Ciebie przede wszystkim 🙂 młodzi są młodzi i poradzą sobie 🙂

    Odpowiedz

  12. Krzysztof "Caddi" Kupiński
    Lip 20, 2013 @ 10:11:03

    No i stało się! Even poszerzyła grono teściowych:-)

    Odpowiedz

  13. Maria Korzeń zielarka
    Lip 20, 2013 @ 15:09:04

    Gratulacje.!! Ty jesteś tak ciekawą osobą, że nie będziesz żyła ich życiem
    Dyskretnie stój z boku i obserwuj, ale do mlodych nie wtrącaj sie..
    Buziaki, Marysia

    Odpowiedz

  14. maria
    Lip 24, 2013 @ 18:51:54

    Ojej! Gratulacje!:-D Ale swoją drogą Even, ty teściową? Taka młoda???? Odkąd cie czytam głowę bym dała, że Tobie w najlepszym wypadku trzydziestki można pogratulować:-) Te dzieci o których pisałaś w okolicach dnia matki… no byłam pewna, że to między zerówką a podstawówką a nie na ślubnym kobiercu:-)))
    A tak a propos wtrącania – w nic się nie wtrącaj. Niech syn z synową budują świat od nowa:-)) mają prawo. Na wigilię ich możesz zaprosić. Ewentualnie:-)))

    pozdrawiam!

    Odpowiedz

    • even21
      Lip 25, 2013 @ 10:19:48

      Mario, młoda – duchem, jak zawsze 😀
      Tatuś, będąc w moim obecnym wieku, zawsze powtarzał, że wygląda na 35, a czuje się na 25… Może mam to po nim i stąd ta zmyłka? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: