O tym się mówi, czyli blogowy blamaż

Spotkania w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych są zwykle sposobem miłego spędzenia czasu, a przy okazji dowiedzenia się czegoś ciekawego. Pisałam już o tym, że nie oglądam telewizji. W związku z tym nie miałam możliwości trafić na kwiatki, które wczoraj pokazano mi przy rodzinnym stole. Właściwie, szkoda nawet byłoby zawracać sobie tym głowę, gdyby… no, właśnie! Temat dotyczył blogosfery.
Dwa tygodnie wcześniej, także w towarzystwie, zauważyłam, że osoby, parające się piórem (dziennikarze, literaci), z lekceważeniem wypowiadały się o blogowaniu. Dziwne to tym bardziej, że sporo osób ze świata nauki, kultury, biznesu, polityki czy dziennikarstwa posiada swoje własne strony. Opinia ta wydała się krzywdząca, także dlatego, że stronki, które odwiedzam, reprezentują świetny poziom, są rozmaite tematycznie, a jednocześnie pod każdym względem ciekawe. Kilka osób poznałam osobiście i śmiało mogę powiedzieć, że nie ma nic w ich pisarstwie, co nie potwierdziłoby w rzeczywistości, że są świetnymi ludźmi na poziomie, a niektórzy dziennikarze, fotoreporterzy czy literaci, promowani przez media, nie dorastają im do pięt! 🙂

Przychodzą mi na myśl dwie rzeczy – pierwsza, o której powszechnie wiadomo, że internet jest jednym wielkim śmietnikiem i jak to bywa – obok ton śmieci, można i diament znaleźć i druga, o której pisałam wcześniej – z jednej strony powszechny lans za wszelką cenę, a z drugiej – postępująca w zastraszającym tempie pauperyzacja intelektualna, wynikająca z coraz niższego poziomu edukacji w naszym kraju. Do tej drugiej myśli, by nie była wyłącznie ogólnikiem, wypadałoby dodać jeszcze, że owszem, mamy rzeszę młodych, zdolnych, świetnie wykształconych ludzi… i już nawet nie odpowiadam na pytanie: gdzie?, bo ktoś życzliwy szybko dopowie: jak to gdzie? wiadomo – za granicą! 

Poniżej wklejam filmik z eksperymentu, o którym wspomniałam na wstępie. Co na ten temat sądzicie?

Reklamy

36 komentarzy (+add yours?)

  1. Cane
    Paźdź 13, 2013 @ 10:46:52

    Co o tym sądzę? Nie mam zdania, nie oglądam telewizji. 😉

    Odpowiedz

  2. krakowianka
    Paźdź 13, 2013 @ 12:41:43

    ta kompromitacja nie śmieszy,to raczej smutne…masz rację Even.
    Nie dotyczy to tylko blogerów,ale ma szerszy wymiar,zawsze mówiło się,że szkoły,uczelnie w Polsce sa na wyższym poziomie niż za granicą.
    Zastanawiam się,czy to nie jakaś prowokacja,bo nie chce mi się wierzyc,przecież w podstawówce jest przedmiot historia…
    nie wierzę…po prostu nie wierzę…wolę pomyślec,że to „podstawiona” młodzież

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 13, 2013 @ 18:41:24

      Mnie też nie mieści się w głowie, że ktoś może nie wiedzieć, kim był Gutenberg…
      Nie rozumiem jednak, dlaczego media promują takich celebrytów i pytanie: dla kogo?

  3. Caddi Fredson
    Paźdź 13, 2013 @ 17:15:57

    I to by było na tyle „w temacie” celebryciątek, które szły, jak w dym.
    Wichrowe i ich goście górą:-)

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 13, 2013 @ 18:47:04

      Wichrowe nie tylko górą, ale i na górze 😉
      Tych celebryciątek nie cierpię – zwykle niewiele sobą prezentują, choć tym razem, wybitnie się skompromitowali:)
      (przy okazji – nie rozumiem czemu wpadłeś do spamu…)

    • Caddi Fredson
      Paźdź 13, 2013 @ 19:39:31

      Z prostego powodu: Pan Gugiel zapowiedział, że od listopada będzie wykorzystywał wizerunki z profili (i nazwiska) w reklamach, więc wróciłem do nicka i отчества w wersji angielskojęzycznej:-)

    • even21
      Paźdź 13, 2013 @ 19:55:05

      Jakoś od początku temu Panu nie ufałam 😉
      Może przy okazji sprawisz, że będę mogła skomentować coś od czasu do czasu u Ciebie:)

  4. maszynagocha
    Paźdź 13, 2013 @ 19:19:44

    Reforma szkolnictwa się kłania. Chyba jednak wiedzą, co robią, głupim narodem łatwiej rządzić i każdy kit można mu wcisnąć. Do reform w ogóle nie mamy szczęścia, niestety.

    Odpowiedz

  5. wg108
    Paźdź 13, 2013 @ 20:22:53

    Zastanawiające jak wiele osób ma sporo do powiedzenia nie na temat 😉 Jakby nie słuchali pytania.
    Co do przeciętnej wiedzy „ogólnowykształconych” już się niejednokrotnie wypowiadałem, żenada. Chyba najlepiej to widać podczas rekrutacji. Ostatnio na stanowisko do księgowości wybrałem dziewczynę po „ochronie środowiska” choć kilka z jej kontrkandydatek miało ukończoną rachunkowość. Stwierdziłem, że łatwiej mi kogoś inteligentnego nauczyć od zera niż walczyć z pseudo wiedzą wyniesioną z pseudo studiów.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 13, 2013 @ 20:27:32

      Nie wiem, Wugusiu – może to wszystko jedna wielka prowokacja i fotomontaż z tym reportażem?
      Z drugiej strony – głupich nie sieją, sami się rodzą, jak zwykła powtarzać moja mama 😉

  6. wg108
    Paźdź 13, 2013 @ 21:06:17

    Even, podpisuję się pod każdym zdaniem z Twojej notki. Myślę, że znane Ci słowo wstępne pewnej antologii opowiadań (hm) wynika z naszych przemyśleń nad relacją talentu do wykształcenia. A precyzując: do mniemania o sobie na bazie osiągniętych tytułów. Prawda jest bliska żartobliwego stwierdzenia: nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty.
    Wielu wydaje się, że posiadanie legitymacji dziennikarza automatycznie nadaje rangę doskonałości słowu pisanemu. Cóż, jest to bliskie przekonaniu proboszcza z naszej parafii, że skoro podczas kazania wszyscy milczą to oznacza, że ma rację.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 13, 2013 @ 21:36:01

      A wiesz, Wugusiu, mnie jeszcze zdumiewa to, że ludzie tak bardzo boją się? wstydzą? przyznać do niewiedzy… wielokrotnie się przekonałam, że najprościej powiedzieć prawdę: nie wiem, ale się dowiem:) to magiczne zdanie działa jak trampolina – i zrozumienie budzi, i autorytet ocalony 😉

  7. wg108
    Paźdź 13, 2013 @ 21:42:15

    Co do blogów to chyba miały i mają wymiar głównie towarzyski, nawet wpisy tych podobno „cenionych blogerów”. Prawda jest taka, że wielu z nich lansuje się wykorzystując znajomości w różnych portalach. Są to wpisy pod publiczkę rodem z Pudelka. W zasadzie słyszałem o jednym – pod nickiem Kominek – który poszedł ostro w górę. Trzymajmy się jednak prawdy; facet wykorzystał wszystkie możliwości płatnej reklamy, by dziś stać się guru. Reszta (czyli my) tkwimy w swoim świecie. I tak ma być, gdyż blog z definicji jest po prostu pamiętnikiem. Czymś osobistym.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 14, 2013 @ 21:41:34

      Wugusiu, niewątpliwie czymś osobistym, choć w moim przypadku chyba daleko mu do pamiętnika…
      ale generalnie – rozumiem, o czym piszesz. Swego czasu pojawił się na moim blogu, nazwijmy go Pan Trampolina, pisał, nagrywał filmiki, które wklejał na bloga i ustanowił sobie cel – za wszelką cenę zdobyć popularność. I pewnie dobrze, że… zniknął 😉

  8. nobody
    Paźdź 14, 2013 @ 06:53:27

    Droga Even, z blogami, mediami czy organizacjami jest podobnie. Trzeba się poklepywać po ramieniu i najczęściej to wystarcza. Przy obecnej technice można wszystko spreparować, podciągnąć pod dowolną ideologię, nadać temu twórczą głębię czy wręcz innowacyjność działań a poklasku i blasku flesza staje się czymś ważnym, godnym uwagi i poświęcenia.
    Należę do osób mało odpornych na głupotę, dlatego telewizor wylądował już dawno za oknem. Informacje zawarte w mediach, są podane w sposób jaki chcemy usłyszeć, wszelkie skandale mają wzbudzić zamieszanie i pobudzić pospolite ruszenie a reklamy wywołać chęć posiadania.
    Ze zwykłej ciekawości (jako, że studiowałam reklamę), oraz zainteresowań z dziedziny psychologii czy filozofii ( stąd te moje czasem wywody), oraz małpiej przewrotności napisałam kiedyś tekst (który notabene jest na blogu) mówiący o tym jak spędzam swój dzień. Tylko ludzie potrafiący czytać między wyrazami, posiadający dużą dozę sceptycyzmu przeczytali to z przymrużeniem oka, nie kusząc się o daleko idące wnioski.
    Dla mnie blog jest pewną formą chwilowej izolacji, podzieleniem się obrazkiem i frywolnością, myślą dwuznaczną lub tekstem który, z mojego punktu widzenia nie musi stanowić żadnych postaw etycznych, oświatowych czy moralnych.
    Mój blog ma być przede wszystkim dobrą zabawą dla mnie. Od mądrości ludowych są szersze, bardziej rozbudowane media. Ja mogę i chcę przekonywać tylko siebie, że moje obrazki i kilka literek sprawiają mi radochę.

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 14, 2013 @ 21:58:11

      Telewizji także od dawna nie oglądam i dobrze mi z tym:)
      Izolacja poprzez bloga? chyba przede wszystkim od ludzi i spraw, które na co dzień mi doskwierają 😉
      Mój ogród, mój kawałek podłogi w sieci, dlatego jestem wyjątkowo tolerancyjna – jeśli ktoś ma potrzebę realizować się w określony sposób – jego sprawa, byleby nie dotykał godności osobistej innych. Tyle, że patrząc na to, co się dokoła dzieje, tzw. przyzwoitość niedługo będzie można między bajki włożyć…
      Dyskusja zeszła na blogowanie w ogóle. Zauważ jednak, że nikt z nas – Ty, ja, nasi znajomi, których odwiedzamy, nie próbuje narzucać własnego zdania, stylu, podczas, gdy tzw. celebryci, gotowi są zrobić wszystko, by zaistnieć, nawet się skompromitować.

    • nobody
      Paźdź 15, 2013 @ 05:31:45

      Bo tzw „celebryci”to ludzie, którzy przemawiają uroczyście jak marmurowe kolumny głęboko wyciętymi w nich napisami, a okazują się często słupami, na których czas nakleja reklamowe afisze.

    • even21
      Paźdź 15, 2013 @ 18:13:26

      Wspaniała definicja! Nic dodać, nic ująć 🙂

    • nobody
      Paźdź 18, 2013 @ 06:43:03

      Ee tam, czasem tylko, kiedy przeczytam jakiś niezły tekst, to w oczekiwaniu na kolejny szaleńczy impuls, zdarzają mi się przebłyski elokwencji, ot co.;)

    • even21
      Paźdź 19, 2013 @ 06:25:51

      🙂

  9. Justyna
    Paźdź 14, 2013 @ 11:12:42

    Ev mnie to ani nie zdziwiło ani nie zszokowało 🙂 pracuję w szkole i odczuwam na „żywym” ciele własnym w jakim kierunku zmierzamy 🙂 amerykanizacja czyli tępota 🙂
    nakierowanie życia na snobizm , komercję i materializm . Przerażające trochę 🙂

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 14, 2013 @ 22:04:30

      Justyś, może ten filmik, to li tylko manipulacja, ale Ty wiesz najlepiej, z kim przychodzi nieraz nauczycielom pracować… słyszałam o tzw. „fakcie autentycznym” – jeden z uczniów próbował przekonać, że oszustwo nie jest niczym złym, bo nawet jego mama mówiła, że trzeba być w życiu sprytnym 😉

  10. Angie
    Paźdź 14, 2013 @ 20:01:41

    „Dla mnie blog jest pewną formą chwilowej izolacji, podzieleniem się obrazkiem i frywolnością, myślą dwuznaczną lub tekstem który, z mojego punktu widzenia nie musi stanowić żadnych postaw etycznych, oświatowych czy moralnych.
    Mój blog ma być przede wszystkim dobrą zabawą dla mnie. Od mądrości ludowych są szersze, bardziej rozbudowane media. Ja mogę i chcę przekonywać tylko siebie, że moje obrazki i kilka literek sprawiają mi radochę.”

    SE pozwoliłam skopiować Nobody, albowiem( i ponieważ! ) 😉
    zgadzam się z tym i podpisuję obiema „ręcyma” !
    I dodam tylko, że mój blog to taki MÓJ świat, w pewnym sensie ulepszona wersja mego realnego świata. Z zaznaczeniem : w pewnym sensie 😉 🙂

    Odpowiedz

    • even21
      Paźdź 14, 2013 @ 22:12:36

      Angie, dla mnie to przede wszystkim sposób na oderwanie się od codzienności, podzielenie się spostrzeżeniami, wymianę myśli, dobrą zabawę… 🙂
      Mój blog, to także mój świat, wcale nie wiem czy ulepszona wersja, ale MOJA 😉

  11. wg108
    Paźdź 16, 2013 @ 19:21:04

    Aśmy temat przewałkowali 😉
    Dawaj Even następny.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: