Spóźniona walentynka;)

Czekam do wiosny. Nie mam innego wyjścia. Dopadło mnie przesilenie. Okropnie znoszę ten czas.
I jak zwykle – czasem muzyka jest dobra na wszystko, daje ukojenie i przynosi nadzieję:
* * *
Kiedy musnąłeś moje włosy
a potem obdarzyłeś czułością
zagłębienie tuż pod obojczykiem
uśpione ciało rozkwitało
a zmysły krzyczały
uciszałeś je szeptem
aż do nieistnienia
słowa były zbyteczne
pocałunkiem jak pieczęć
odcisnąłeś przysięgę
tylko mnie
zabrakło wiary
Reklamy

11 Komentarzy (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    Lu 22, 2014 @ 20:51:36

    Muzyka, poezja – no takie właśnie powinny być walentynki 😉

    Odpowiedz

  2. Caddi Fredson
    Lu 22, 2014 @ 20:51:50

    No cóż powiedzieć? Z poezja się nie dyskutuje:-)

    Odpowiedz

  3. violamalecka
    Lu 22, 2014 @ 21:55:13

    A ja… nutkę walentynkową Ci posyłam…

    Odpowiedz

  4. krakowianka
    Lu 22, 2014 @ 22:49:48

    spóźniona,ale jakże…piękna…

    Odpowiedz

  5. cichosza
    Lu 23, 2014 @ 16:49:12

    też sobie zaśpiewalam jeszcze dzień najwyżej dwa
    wszystko się odmieni i po zimie świat się zazieleni 🙂

    Odpowiedz

  6. Cane
    Lu 28, 2014 @ 18:01:45

    Bo walentynki to powinny być przez cały rok. Od święta, to można co najwyżej pączka zjeść. 😉 Ładnie.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: