Dziad i Baba, czyli Dziadostwo;)

Żyli sobie Dziad i Baba. Jeszcze nie tak stareńcy oboje, ale żar w sercach jakby ostygł z wiekiem, w końcu siwych włosów zdecydowana przewaga na głowie, a i w kościach łupało i strzykało coraz częściej. Ptactwo dawno wyfrunęło z gniazda, a oni po wielokroć opowiedzieli sobie wszystko, co było do opowiedzenia. Dni im płynęły monotonnie, pełne rutyny, wszak znali doskonale swoje nawyki i przyzwyczajenia. A wszystko do tego stopnia, że w każdej sytuacji, z góry byli w stanie przewidzieć, co każde powie, zrobi, jak się zachowa…

I, jak to bywa, choć razem, każde z nich zaczęło żyć po swojemu, bo po latach czegóż można było się spodziewać? Dziad, widząc, że Baba nie w humorze, do drewutni uciekał majsterkować. Baba, słysząc, że Dziad marudzi, schodziła mu z drogi i każdą wolną chwilę w ogródku spędzała. Zdrowia już nie mieli, ani by się kłócić, ani też by wykrzesać z siebie coś więcej. Coraz częściej przychodziło im na myśl, że teraz to już z górki, przyjdzie niedługo się z tym światem żegnać.
Tego roku jesień piękna była, więc pogoda obojgu sprzyjała, ale z niepokojem myśleli o nadchodzącej zimie… trza będzie przecież w jednej izbie siedzieć! Na wszelki wypadek Baba roślinek w doniczki nasadziła i na oknie w kuchni ustawiła, by mieć zajęcie, kiedy nie będzie mogła wyjść do ogrodu. Dziad natomiast listę usterek przygotował, by grzejąc się pod piecem, naprawiać sprzęty, które już dawno trafić powinny do lamusa.

I nagle, zupełnie niespodziewanie, w ich życiu pojawiła się Malutka Dziewczynka!
Dziad, zwykle przygarbiony, jakby urósł, bardziej wyprostowany zaczął chodzić. Baba jakiejś energii dostała, bo wszędzie jej teraz pełno. Dawny błysk w ich oczy powrócił, a i kości, jakby mniej skrzypiały. Dziad, od lat nie ruszając się dalej, niż drewutnia, na spacery regularnie zaczął z Malutką wychodzić. Miesiąc już minął od jej narodzin, a on nawet piwka nie powąchał, choć lubił zajrzeć do kufelka. Baba jakoś złagodniała, z czułością odnosząc się nie tylko do dziecka. Plany na przyszłość zaczęli snuć, gdy zachwyceni, pochylali się nad niemowlęciem. Wszyscy dokoła się dziwili, jak im się poodmieniało. Tylko Malutka Dziewczynka zniewalająco uśmiechała się przez sen. Jakby wiedziała, dlaczego…

Reklamy

16 komentarzy (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    List 25, 2014 @ 20:30:52

    Jaka piękna bajka dla dorosłych! Mała dziewczynka powiadasz…

    Odpowiedz

  2. goldenbrown
    List 25, 2014 @ 20:42:46

    Życie nabiera sensu, gdy mamy dla kogo żyć. Tak dla siebie tylko to jakieś zbyt proste..

    Odpowiedz

    • even21
      List 25, 2014 @ 20:53:02

      I może nie do końca prawdą jest, że wnuki kocha się bardziej, ale z pewnością INACZEJ… rzekłabym: bardziej intensywnie 😉

  3. Kasia w Krainie Deszczowców
    List 25, 2014 @ 21:58:59

    ależ pięknie to opisałaś, wzruszyłam się a mnie podobno nie łatwo wzruszyć 😉

    Odpowiedz

  4. elatroska1
    List 26, 2014 @ 07:29:16

    Ja na razie w tej pierwsze części bajki się odnajduję:)))

    Odpowiedz

  5. cichosza
    List 26, 2014 @ 12:38:41

    piękne opowiadanie i motto też piękne :życie nabiera barw
    kiedy ma się dla kogo życ…pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz

  6. cichosza
    List 26, 2014 @ 12:39:55

    rozśmieszył mnie tytuł czyli dziadostwo 🙂

    Odpowiedz

    • even21
      List 26, 2014 @ 17:11:03

      Tak nas przywitał znajomy na wieść, że mamy pierwszą wnuczkę:))) Wymyśliłam sobie bajkę, bo wszyscy mi mówili, jak to życie się zmienia, gdy pojawiają się wnuki, więc do tytułu – dziadostwo – pasowało jak znalazł!;)))

  7. Caddi
    List 26, 2014 @ 19:53:25

    Ale, że ta przypowieść jest o Tobie i twoje wnuczce?
    Jeśli tak gratuluję i szczerze… zazdroszczę:-)

    Odpowiedz

    • even21
      List 26, 2014 @ 20:29:54

      Przypowieść jest sumą moich wyobrażeń o zmianach, jakie następują, kiedy pojawia się wnuk czy wnuczka, jednym słowem licentia poetica…
      a jeśli pytasz o moją wnuczkę – tak, przyjmuję gratulacje i dziękuję:) natomiast śmiało już mogę stwierdzić, że możesz nie zazdrościć. Facetów mocniej bierze, zwłaszcza, gdy pojawia się dziewczynka:)))) pewnie i Ciebie nie ominie;)))

  8. krakusek
    List 26, 2014 @ 20:59:23

    Even…toż to najprawdziwsza Prawda…Małe Dziewczynki mają taką w sobie siłę,że ehhhh,mam wnusię i …wiem o czym piszesz…:)))

    Odpowiedz

  9. Ula
    List 26, 2014 @ 21:45:07

    Jak pięknie to napisałaś.Znam to uczucie.Mam czwórkę wnucząt najcudowniejszych , najwspanialszych, najukochańszych pod słońcem.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: