Poświątecznie…

Oj, przeciągnęło się świętowanie, przeciągnęło…;)
Nieraz tak się zdarza, że obok świąt państwowych i religijnych, nakładają się terminami te nasze, prywatne. Tak właśnie zdarzyło u mnie, więc popatrzcie, jak poszalałam w kuchni (a dodać trzeba, że mój nadworny fotograf i tak wszystkiego nie uwiecznił):

IMG_1600

IMG_1603

I choć rodzinne świętowanie jest jedną z najmilszych rzeczy na świecie, to łezka się w oku kręci, bo to była już ostatnia osiemnastka w moim domu… no, ostatecznie za parę lat będę mogła wyprawić ją sobie, uwzględniając, oczywiście, jakiś podwójny VAT;)))

IMG_1608

Reklamy

11 Komentarzy (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    Kwi 13, 2015 @ 22:46:35

    No…. Taka impreza to impreza! Od strony kulinarnej zakrawa na orgię smaków… Można wpaść na resztki?

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 14, 2015 @ 21:53:51

      Goście zawsze mile widziani!:)
      A smaki – faktycznie różniste, nawet, rzekłabym, miejscami eksperymentalne, żeby nie powiedzieć – ekstremalne… 😉

  2. elatroska1
    Kwi 14, 2015 @ 19:13:10

    Cześc Even:)
    wspólne rodzinne spotkania są bardzo przyjemne pod warunkiem ze nie trwają cały tydzien haha.
    18 urodziny to wiejkie przeżycie samego solenizanta ale równiez rodziców i oczywiście dziadków:)) Pamietasz jak skonczyłas sama 18 lat…jak to było.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 14, 2015 @ 22:00:17

      Pewnie, że pamiętam. Nawet prezenty i bukiety z 18 kwiatów:)
      I nawet to, jak z chłopak odwoził mnie do domu i „przestawił” małego fiata, no, ale w końcu prowadził merca, który należał do jego ojca, a popisywanie się od zawsze było domeną młodości… 😉
      Moc serdeczności i dla Ciebie:)

  3. elatroska1
    Kwi 14, 2015 @ 19:54:50

    Teraz tak sobie pomyślałam żebyś ty czasami nie pokazała sie znów za…hohoho

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 14, 2015 @ 22:03:00

      Eluś, Ty tak o mnie się nie martw. Jeśli tylko nie ugrzęznę pod stosem roboty, nie powali mnie choróbsko i nie stracę resztek optymizmu, to masz jak w banku, że tak łatwo nie zniknę;)))

  4. elatroska1
    Kwi 15, 2015 @ 06:34:09

    Piszę tak ponieważ brakuje cię tutaj zdecydowanie:)

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 15, 2015 @ 08:40:05

      Dziękuję, Eluś! Miło słyszeć:) Fakt, że ostatnio, nawet, jak coś przeczytam u innych, to już o komentowaniu raczej nie ma mowy… czas, moja Droga, to coś niezwykle absorbującego ;)))

  5. Caddi Yasmin
    Kwi 15, 2015 @ 16:49:44

    Najlepszego dla Młodego 🙂

    Odpowiedz

  6. Caddi Yasmin
    Kwi 19, 2015 @ 07:40:52

    Oj tam, jaśmin to kwiat i brzmi lepiej niż niż Silberman. A tak na serio, to sympatia do filmu Jana Jakuba Kolskiego pt. Jasminum. Od ponad dwóch lat jestem pod wrażeniem tego obrazu. Za każdym razem dostrzegam w nim nowe pokłady sensów i znaczeń.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: