Bajki opowiadać…

Kiedy dwa lata temu po raz pierwszy przyjechałam do Tuchowa, pierwszą osobą, która powitała mnie osobiście, był Kaziu Karwat. To, co mnie urzekło, to nie tylko piękne miasteczko, ale przede wszystkim ludzie, tacy jak on – pasjonaci, a ja “pasjami uwielbiam pasjonatów”, ich zaangażowanie, entuzjazm, ciężką pracę, czasami tylko za proste “dziękuję” i – mimo wszystko – ogromną satysfakcję z uśmiechu innych. Rozmarzyłam się, jakby to było wspaniale, kiedyś jeszcze spotkać się z tymi sympatycznymi ludźmi…

Rozmawiając z laureatami poprzedniej edycji konkursu, Kaziu zaproponował, aby następnym wyzwaniem dla piszących była bajka dla dzieci i zapytał nas o zdanie na ten temat.
“Bajka? – pomyślałam – to nie dla mnie!” Zrobiło mi się żal, że nie będę miała okazji spróbować swoich sił… Los chciał inaczej – nigdy wówczas nie pomyślałabym, że Kazia zabraknie, a ja napiszę o nim samym… Tak właściwie – rzutem na taśmę, zdążyłam w ostatniej chwili, zmagając się z czasem, treścią i cechami gatunkowymi (wiecie – niektórym mądralińskim włącza się z tyłu taka czerwona lampka i nijak nie potrafią się od niej uwolnić). Na dodatek – ani baśń, ani legenda, wyszła bajka terapeutyczna o odkrywaniu siebie, własnych talentów i odchodzeniu, tym nieuchronnym – na zawsze…

Jeśli los nie zadecyduje inaczej (tfu, na psa urok! Byle nie mojego, oczywiście!) na przyszły weekend pojadę znów do Tuchowa:)

Reklamy

8 Komentarzy (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    Paźdź 03, 2015 @ 22:40:59

    Jak pisałem w odpowiedzi do Cane; Pan Bóg kule nosi, a Czort wie gdzie, jest taki czas i miejsce, gdzie wszystko się splata w jedną całość. Razem jesteśmy wpisani w krąg dopełnienia.

    Odpowiedz

  2. goldenbrown
    Paźdź 03, 2015 @ 22:48:57

    Bajki pisać to arcytrudna rzecz. Bo to trzeba być i mądralińskim, i zabawnym, przykuć uwagę najtrudniejszego i najlepszego odbiorcy, czyli dziecka, a do tego być szczerym, bo dzieci fałsz wyczują na kilometr.. Podjęłaś się i wyszło znakomicie! Jedź do Tuchowa koniecznie! 🙂

    Odpowiedz

    • Wichrowe108
      Paźdź 03, 2015 @ 22:56:02

      Tak, bo dzieje się nasze Tu i Teraz, ale czarodziejki tym wiedzą….

    • even21
      Paźdź 03, 2015 @ 22:58:49

      A dzieje się nieraz tyle, że cholery – za przeproszeniem – czasem można dostać;)

    • even21
      Paźdź 03, 2015 @ 22:57:57

      Marzenia się spełniają, Goldi:) zaproszenie już dostałam, teraz kombinuję, jak się wyrwać;) Jest jakaś magia w tym miejscu, którą nie tylko ja zauważyłam. Pewnie dlatego tak nas ciągnie w tamte strony:)
      A bajki to rzecz faktycznie arcytrudna…

  3. Cane
    Paźdź 04, 2015 @ 00:11:26

    Czytam te Wasze komentarze. I co Wam powiem? Nie pierdolta, bom pijem wino pospołu na ten piontek na Gorach Wichrowych. 😉

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: