Poloneza czas zacząć, czyli mężczyzna w moim domu

Wzruszyłam się:)
Moje najmłodsze pacholę pouczone, coby wstydu nie przyniósł, wyszykowałam, wygładziłam, zasadziłam matczynego, wcale nie symbolicznego, kopa i wyprawiłam na studniówkę z radosnym okrzykiem: „baw się dobrze!”
Wsiadł do limuzyny z dwoma bukietami i pojechał godzinę przed czasem… nawet nie próbowałam się odezwać, kiedy na pytanie czy nie za prędko, odpowiedział: „mamo, PRZECIEŻ JADĘ PO KOBIETĘ…”
Nieistotna jest metryka. Co z tego, że już pełnoletni? Dziś świadomość nie pozostawia złudzeń: nie mam już mojego Ptysia, Chudego, Małego, Młodego… mam w domu MĘŻCZYZNĘ 🙂

Reklamy

6 Komentarzy (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    Sty 10, 2016 @ 14:01:36

    Dla mnie jest to mocno zastanawiające jak młoda, raptem trzydziestoletnia kobieta, ma już dorosłe dzieci. To musi być magia.

    Odpowiedz

  2. cichosza
    Sty 10, 2016 @ 15:00:51

    dzieci tak szybko rosną 🙂

    Odpowiedz

  3. goldenbrown
    Sty 10, 2016 @ 16:37:02

    Dziej się bajko, dziej.. Dzieci dorośleją nam w ekspresowym tempie 🙂

    Odpowiedz

    • even21
      Sty 11, 2016 @ 21:40:59

      Takie czasy, Goldi 🙂
      Podobno dzieci nie są podobne do swoich ojców, tylko do czasów, w których żyją, a te są ekspresowe 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: