W naszym mieście

*  *  *

z perspektywy wścibskiego księżyca
popłynęła myśl swobodna
wyfrunęły słowa uwolnione jak motyl z kokona
kiedy nocą zimową w jego poświacie
chrzęścił nam pod nogami długo oczekiwany świt
płatki kryształowe delikatnie wirowały
dłonie misternie zatańczyły walca
opowieść snuła się sama
znowu zanurzyliśmy sie w naszym mieście
wśród kamienic odrapanych
i smutnych jak stare prostytutki
błądziliśmy wśród zaułków
z których dawno wyprowadziły się marzenia
trafiliśmy pod dom z cegłami błękitnymi jak niebo
towarzysz naszej wędrówki i niemy świadek
zbladł wówczas zupełnie i się rozpłynął
zostaliśmy sami nadal trzymając się za ręce
tutaj odpoczniemy powiedziałam wtulona
nim zniknęliśmy w najbliższej bramie
/III’16/
Fot. Krzysztof T. Masiuk, Zielona Góra

/Fot. Krzysztof T. Masiuk, Zielona Góra/

Reklamy

3 Komentarze (+add yours?)

  1. Wichrowe108
    Mar 15, 2016 @ 20:44:08

    Cudowna opowieść Even! Malujesz tak sugestywne obrazy, że czuję się jak przechodzień-podglądacz. Śnieżna zima, noc, spacer przez puste ulice – z tych spacerów takich – tylko we dwoje. Czysta magia, czysta poezja.

    Odpowiedz

    • even21
      Mar 15, 2016 @ 20:50:10

      Przechodzień… niczym księżyc? 😉
      Dziękuję Wugusiu, ale to nie tylko moja zasługa. Miałam to szczęście mieć dobrego mentora:)

  2. Agata Skrajnowska
    Kwi 06, 2016 @ 16:51:56

    pięknie:)))

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: