Wiedźma

*  *  *

Moja matka niosła mnie pod sercem
kiedy ze sfałszowaną metryką wśród krzywych spojrzeń
uciekałyśmy przed językami i potępieniem
mam trzy tysiące lat i życiorys wykuty w Wedach
mało kto mnie rozumie gdy cierpliwie zbieram słowa
jak zioła o świcie i warzę je w świetle księżyca
odkąd z kolejnym krzyżykiem wygarnęłam za próg smutki
bezużyteczna miotła stoi zapomniana w kącie
a czarny tłusty kot przestał się łasić u mych stóp
umykając któregoś marcowego przedwieczora
już nie pytam dlaczego
od wieków niepokorna poszukuję magicznego kamienia
nie przejmując się wcale tym co wypada lub nie
dzwonkami konwalii zapowiadam kolejną wiosnę
nakładając swój słoneczny kapelusz na rozwiane siwe włosy
i karminowy uśmiech szminki odziedziczonej po matce

nie mów nic gdy zapukasz do mojej chatki wędrowcze
z czarodziejskich ksiąg zaklęty los odczytam między wierszami
innej radości nie będzie prócz fiołków w naszych oczach
jestem wiedźmą po prostu wiem
/21 IV’16/

czar
Advertisements

13 komentarzy (+add yours?)

  1. cichosza
    Kwi 21, 2016 @ 16:58:01

    piękny scenariusz nieco baśniowy 🙂

    Odpowiedz

  2. Wichrowe108
    Kwi 21, 2016 @ 21:54:45

    Fiu, fiu, poetycko, filmowo toczy się wiersz. To lubię 😉 Cudnie opowiadasz! Cieszę się, że mam w tym swój malutki udział, ale to już Ty wiesz co zrobić gdy ma się zaczyn i mąkę. I wiersze pięknie Ci się piszą, złocąc się jak rumiane chleby w piecu. Troszkę jeszcze puenta coś nie teges, ale bardzo się cieszę, że dzielisz się z nami tą poezją palce lizać, że mamy ją już – świeżo napisaną – do smakowania.

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 22, 2016 @ 17:42:34

      Wow, jaki poetycki komentarz! Aż poczułam zapach złocistej wypieczonej skórki… pamięć emocjonalna się odezwała – uwielbiałam w dzieciństwie chodzić po chleb do piekarni na ryneczku; daleko było, ale bochen kupiony w sklepie nigdy tak nie pachniał, ani nie smakował… do domu zawsze przynosiłam z wydłubaną „piętką”:)
      Uczę się, Wugusiu… może zbyt szybko się podzieliłam tym tekstem, ale nawet wiedźmy mają urodziny tylko raz w roku 😉

  3. Ann
    Kwi 22, 2016 @ 06:09:36

    Super, wieczna duszo:)

    Odpowiedz

  4. Wichrowe108
    Kwi 22, 2016 @ 18:06:59

    O! A to nas torcik ominął ;(
    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO URODZINKOWEGO!

    Odpowiedz

    • even21
      Kwi 22, 2016 @ 18:09:35

      Ano – nie ominął, bo go nie było;( natomiast świadomość przemijania nie jest najfajniejszą rzeczą, niestety. Dziękuję!

  5. Agata Skrajnowska
    Czer 09, 2016 @ 15:08:53

    arcypięknie! Podoba mi się bardzo, podziwiam i czekam na jakieś długie opowiadanie:))))))Buziiiiiiiiiiiiak

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: