Bez zasięgu?

Czasem bywa tak, że zostajemy bez zasięgu. Coś tracimy, ale i coś zyskujemy:) Komputer dostał się w ręce Naczelnego Informatyka, a ja pozostałam w zasięgu jedynie i wyłącznie dwóch cudownych istotek. Śpiewam, tańczę, czytam bajki, wymyślam rymowanki – i jak zauważyła moja przyjaciółka – to nie jest ani zdziecinnienie, ani uwstecznianie. To rozwijanie wyobraźni:)))

Reklamy

Jak się Wam podoba?

Rysunki zdobią okładkę i wnętrze mojego zbiorku. Ich autorem jest Paweł Mazur – zdolny, młody człowiek, którego namówiłam, by podzielił się swoim talentem:)

Nie tylko dla krasnoludków;)

Najbardziej cieszy mnie kilka drobiazgów, które wykonałam samodzielnie:

Nadal trwa

Obejrzałam motyle na zaprzyjaźnionych blogach, przeczytałam kilka dobrych wierszy. Odważyłam się wejść na swoją stronkę. Nie robiłam tego od dawna. Tytuł: Lato w pełni. Prawda, że aktualne? Tylko ja coraz mniej aktualna. Jakby rok trwał dekadę albo dwie. Dzięki przyjaciołom i dwóm małym dziewczynkom, ubiegłego lata solidnie naładowałam życiowe baterie. Starczyły do późnej jesieni. Wtedy trwały prace ręczne. Już wiadomo dla kogo:)

Lato w pełni

 

 

 

NA PLAŻY

 

Kobieta obserwuje

mała dziewczynka wygarnia piasek z wiaderka

pomaga sobie wystawionym językiem

buduje zamek dla księcia

ona jeszcze nie wie

wrażliwe myśli zakopuje się głęboko pod fosą

 

obie pragną by się udało

 

 

Wiosna i Wielkanoc

_DSC6116-1wp

_DSC6124-1wp

Fiołki. Wyrosły i zakwitły na starych betonowych schodach. I tak, jak Wielkanoc przynosi tę ogromną nadzieję, tak one najdrobniejszą – trzeba żyć, chociaż czasem trudno, by nie dać się podeptać, by znaleźć siłę w niesprzyjających warunkach, by przetrwać, by znów odrodzić się na wiosnę. Bodaj na betonowych schodach…

Niech Zmartwychwstały Pan nam błogosławi na każdy czas! Zdrowych i wesołych świąt!

Z nowym rokiem

 

*   *   *

Już nie dziurawię kartki
ani obdzieram ze skóry wyrazów
do reszty z premedytacją obcięłam pazury
drapieżne patroszenie metafor
i obnażanie mroku pozostawiam innym
po latach nauczyłam się tego
czego nie wiedziały młodzieńcze dni
w moim ogrodzie zbieram słowa
układam w bukiety światła
wplatając niemodne rekwizyty

popełniłam kolejny staroświecki wiersz

 

Ps.
Znalazłam w sieci takie „noworoczne postanowienie”:

15672752_10206671209933701_638117436595347754_n

Previous Older Entries