Pożegnanie

Nasza Selena, blogowy Pędzący Królik, która przez noc potrafiła odwiedzić wszystkie zaprzyjaźnione blogi i ich zaprzyjaźnionych;) Przyjaciółka, od kiedy poznałyśmy się osobiście.

 

***

Pamięci Joli P.

Na stole nadal paruje imbryk z herbatą
a może to jednak dymek z papierosa

Pędzący Królik pobiegł na spotkanie
po drugiej stronie lustra
pozostawił smutek i ból bez powrotu

tylko czarodziejski kot przesypia
kolejne z siedmiu żyć
mrucząc pocieszającą kołysankę 

sprężyna zegarka zatrzymała czas
ciężarem przygniatając przyszłość
po cyferblacie toczy się ostatnia rozmowa

Jak Alicja w krainie złych snów
przełykam kolejną łzę

 

Reklamy

Topielice znad Odry

Taki temat Turnieju jednego wiersza. W pierwszej chwili pomyślałam o balladzie – wiadomo, skojarzenie ze Świtezianką Mickiewicza nasuwało się mimowolnie. A potem usłyszałam od mamy prawdziwą historię, która wydarzyła się w czasach jej młodości:

 

Wyłowiono topielice znad Odry
cień okrył miasto całunem choć

letni dzień zachęcał do kąpieli
płynąca rzeka ożywiała oddechem

zwabione dziewczęta wsiadły do łódki
wypłynęły na drugi brzeg tęczy

nikt tego nie zauważył

na zawsze wryło się w pamięć
pięć ciał ułożonych na baczność 

i oplatający je węgorz
wrzucony z powrotem do wody

jedyny, który ocalał

 

 

Jak się Wam podoba?

Rysunki zdobią okładkę i wnętrze mojego zbiorku. Ich autorem jest Paweł Mazur – zdolny, młody człowiek, którego namówiłam, by podzielił się swoim talentem:)

Lato w pełni

 

 

 

NA PLAŻY

 

Kobieta obserwuje

mała dziewczynka wygarnia piasek z wiaderka

pomaga sobie wystawionym językiem

buduje zamek dla księcia

ona jeszcze nie wie

wrażliwe myśli zakopuje się głęboko pod fosą

 

obie pragną by się udało

 

 

Z nowym rokiem

 

*   *   *

Już nie dziurawię kartki
ani obdzieram ze skóry wyrazów
do reszty z premedytacją obcięłam pazury
drapieżne patroszenie metafor
i obnażanie mroku pozostawiam innym
po latach nauczyłam się tego
czego nie wiedziały młodzieńcze dni
w moim ogrodzie zbieram słowa
układam w bukiety światła
wplatając niemodne rekwizyty

popełniłam kolejny staroświecki wiersz

 

Ps.
Znalazłam w sieci takie „noworoczne postanowienie”:

15672752_10206671209933701_638117436595347754_n

Wesołych świąt Bożego Narodzenia!

5ba678853b39d1f642848ce928732dbb14190ss

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*   *   *

Świat zakryty białym całunem
zamarł na krótką chwilę
tylko w domach życie tętni
w rytm końskiego zaprzęgu

odległe dźwięki dzwonków za oknem
atłasowe wzory na szybach
zapach goździków, imbiru, pomarańczy
i trzask drewna w kominku

czas na opłatek,barszcz z uszkami
i ciepłe słowa wobec najbliższych
gdy płatki śniegu tańczą walca w ciszy
a dom rozbrzmiewa w takt muzyką

czas na kolędę w wyjątkową grudniową noc…

Niepowtarzalnych chwil przy Wigilijnym stole wśród najbliższych
oraz zdrowych i radosnych świąt Bożego Narodzenia:)
Niech Dzieciątko Wam błogosławi!

 

Już listopad…

 

*   *   *

 

Wiejska kapliczka
wokół niej rządki przekrzywionych krzyży
nadgryzionych przez czas
wypalone znicze spłowiałe kwiaty
zapomniany przez Boga i ludzi malutki cmentarz
otoczony solidnym murem
jakby ktoś naprawdę miał szansę uciec
przed przeznaczeniem
anioł z utrąconym nosem i ten z połamanym skrzydłem
już dawno nie proszą przechodniów o modlitwę
tylko poeta usłyszy nieme wołanie
bukiet słów zostawi
wierszem ocali

/27.08’16/

 

 

images-2

Previous Older Entries