Wiosna i Wielkanoc

_DSC6116-1wp

_DSC6124-1wp

Fiołki. Wyrosły i zakwitły na starych betonowych schodach. I tak, jak Wielkanoc przynosi tę ogromną nadzieję, tak one najdrobniejszą – trzeba żyć, chociaż czasem trudno, by nie dać się podeptać, by znaleźć siłę w niesprzyjających warunkach, by przetrwać, by znów odrodzić się na wiosnę. Bodaj na betonowych schodach…

Niech Zmartwychwstały Pan nam błogosławi na każdy czas! Zdrowych i wesołych świąt!

czas zmartwychwstania

*  *  *

W drzewie rozdartym cierpieniem jak drogowskaz
poszukujemy wiosny. Tej, która nawet śmierć pokona
wciąż z nadzieją na lepszy świt po mrocznej nocy
gdy się odradza w naszych sercach radość
już tylko odsunąć głaz wyjąć belkę z oka
bo jedyny ślad jaki po nas zostanie to okruch
dobra na obrusie przy świątecznym śniadaniu…
/Wielkanoc’2016/
DSC_0880_1

Błogosławionych świąt Wielkiej Nocy, zdrowia, radości, wiosny w sercach i samych pięknych chwil w gronie najbliższych. Wesołego Alleluja!:)

Wielkanocnie…

x.Jan Twardowski

Wielkanocny pacierz

Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
tyle zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
tyle już Alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy –
jak na koślawej fujarce –
żeby choć papież spojrzał
na mnie – przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
przez chmur zabite wciąż deski –
uśmiech mi Swój zesłała
jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
jak złoty kamyk z procy –
zrozumie mnie mały Baranek
z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku –
sumienia wywróci podszewkę –
serca mego ocali
czerwoną chorągiewkę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na Wielkanoc chciałbym złożyć krótkie życzenia wierzącym i niewierzącym. Czego nam, wierzącym, dzisiaj życzyć? Chyba tego, żebyśmy stawiając sobie czasem pytania: po co się urodziłem? po co żyję? dlaczego ucieka mi doczesne szczęście? dlaczego cierpię? dlaczego umieram? – stale przypominali sobie Jezusa zmartwychwstałego, który jako człowiek przebył ludzkie życie, cierpienia, straszną śmierć i w cierpieniach, kłopotach życiowych przedarł się do Pana Boga i do Niego przeniósł nasze człowieczeństwo. Żebyśmy nie patrzyli na nasze kłopoty, cierpienia, śmierć jak na nieszczęście, ale jak na przedzieranie się do Boga. Jest to w życiu takie trudne, trudniejsze od wspinaczki na górę. Niewierzącym życzyłbym, aby postawili sobie pytanie: a jeśli jest prawdą, że Jezus zmartwychwstał, to jak będę wyglądał ze swoją niemądrą niewiarą?

—————-

Błogosławionych świąt!

Wesołego Alleluja!

Alleluja

Wszystkim przyjaciołom, znajomym, czytelnikom
i gościom
życzę pełnych ciepła i spokoju Świąt Wielkiej Nocy,
wielu radosnych chwil
w gronie rodzinnym,
pomyślności wszelakiej
i błogosławieństwa na każdy dzień
oraz mnóstwa wiosennego optymizmu
                                                                     even

Wszystkim moim przyjaciołom, znajomym i gościom…

Najpiękniejsze życzenia spokojnych, zdrowych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy –

błogosławionych myśli i harmonii w sercu, 

ciepła domowego w gronie najbliższych,

i owej radości w sercu, która budzi się wraz z wiosną…

O wyższości świąt wielkanocnych…

Zawsze chciałam napisać taki tekst. Popełniłam go w ubiegłym roku…
Pewnie, że nie jest doskonały, ale mam nadzieję, że wpisuje się w rozważania tego tygodnia.
Jeżeli wyznajesz inne zasady – masz do tego prawo. 

***

Nie wystarczy się narodzić, sztuką przejść przez życie. Beztroskie dzieciństwo mija szybko, a  niektórzy – zdarza się – wcale go nie mają, nawet się nie spostrzegamy, a już trzeba stawić czoła wyzwaniom, by pozostać do końca człowiekiem…

1.  Obiegowe, krzywdzące opinie

– tak łatwo osądzamy… nie znając faktów, przyczyn, motywów. Tak prosto wyrazić własne zdanie, bo czemu nie? Przecież mamy rację! Jesteśmy nieomylni. Ile razy umywamy ręce, uchylając się od odpowiedzialności, ukrywamy prawdę, by się nie narazić, by utrzymać swoje miejsce pracy, by wyjść cało ze skomplikowanej sytuacji… ? I jak bardzo boli, kiedy nas niesprawiedliwie oceniają…
Stacja niesłusznie potępianych

2.     Świadectwo prawdy i miłości

– niełatwo cudzy ciężar wziąć na swoje  ramiona,… niełatwo godzić się na cierpienie, kiedy jesteśmy przekonani o swojej niewinności. Ile razy  świadomie wzięliśmy na siebie czyjeś winy i ponieśliśmy za nie konsekwencje? Trudno wybierać rzeczy wymagające wysiłku przy dawaniu świadectwa prawdzie…
Stacja tych, którzy przyjmują swój los z pokorą

3.     Dążenie do życia

– wielokrotnie jesteśmy świadkami, jak inni nie mogą sobie dać rady, jak upadają od nadmiaru obowiązków, jak tracą wiarę w swoje możliwości, ulegają złu. Albo są po prostu zmęczeni, utrudzeni, wyczerpani. Stojąc z boku mówimy sobie: jak on się z tego wygrzebie; ciekawe, czy da sobie radę. Tylko tyle.
Stacja upadających na początku drogi

4.     Matka

– matka, zawsze bliska, choć czasami daleko… ona jedna rozumie bez słów. Jakże trudno nią być, gdy trzeba wybierać – uczyć przyzwoitości czy rozpychania się łokciami…
Stacja tych, którym w drodze towarzyszy matka

5.     Solidarność

– nie mamy czasu. Szczególnie, kiedy musimy komuś pomagać,  w chwili najmniej oczekiwanej. Wszystkie sprawy załatwiamy w biegu, jak najszybciej, z jak najmniejszym wysiłkiem. Czasami ciężej jest przyjmować  pomoc. Zrezygnować z własnego ja, z uporczywego powtarzania: sam dam sobie radę, nie potrzebuję niczyjej pomocy, ani litości.
Stacja tych, którzy muszą korzystać z cudzej pomocy

6.     Współczucie

– w życiu spotykamy  wielu ludzi. Także takich, którzy okazują nam dużo dobroci, i takich, którzy są  napiętnowani. Męczą się, nie śmią prosić o wyrozumiałość, o współczucie, nie mówiąc już o pomocy. Nie tłumaczą się, gdyż się boją, że ich nie zrozumiemy. A my stoimy z boku, obojętni,  nie chcemy się angażować, wychylić, bo co o nas powiedzą inni.  Tak często brakuje nam cywilnej odwagi…
Stacja obdarzonych niespodziewanie ludzką dobrocią

7.     Logika miłości

– miłość to wybór drogi trudnej, to rezygnacja z łatwizny, to moc opierania się pokusom: błyskotliwej kariery czyimś kosztem, łatwego zarobku przez nieuczciwą pracę, rezygnacji z ideałów, które rzekomo się przeżyły, dawania siebie i trwania przy kimś. Jak trudno podejmować wciąż ten trud od nowa, by żaden z upadków nie skończył się bez powstania. Stacja upadających w środku drogi

8.     Wrażliwa miłość

– tak łatwo je pomylić, tak subtelna biegnie granica między współczuciem a litością. Emocjonujemy się cudzymi nieszczęściami,  widzimy cudze wady i ułomności, zapominając o swoich.  Marzymy o doskonałej miłości, jednocześnie zapominając, by doświadczenia życia traktować jako drogę do doskonalenia. Trzeba tak wiele woli męstwa, hartu i miłości rodzicielskiej, by umieć zaszczepiać nasze ideały w sercach młodego pokolenia.
Stacja tych, którym ludzie okazują współczucie

9.     Cierpienie 

– tyle jest wśród nas brutalności, zaciętości, pychy, nienawiści i znieczulicy.  I to opóźnia realizację naszych celów, kładzie cień na wzniosłość ideałów, wskazuje na naszą słabość w przemianie świata na lepsze. Poddajemy się, upodobniamy do tego, co modne, popularne, łatwe. Z czasem nawet zapominamy, co ważne i stwierdzamy, że przestaje nam zależeć.
Stacja tych, którzy upadają na końcu swojej drogi

10.   Godność 

– jak wielką rolę odgrywa strój w środowiskach ludzi cywilizowanych, jest nie tylko wypadkową warunków i mody, ale przede wszystkim symbolem ludzkiej godności. Z tym wiąże się jeszcze jedno – obnażenie ludzkiego wnętrza. Tak trudno o dyskrecję, umiejętność dochowania cudzych sekretów, o szacunek dla ludzkiej indywidualności, o odpowiedzialność za każde słowo wypowiedziane o innych.
Stacja publicznie wydrwionych

11.   Ofiara miłości

– na naszych oczach ponawia się tragedia niewinnego ludzkiego cierpienia zadawanego innym. Tak rzadko za słowami idą czyny. Tak trudno o jasność wyboru w chwilach wątpliwości.
Stacja zatruwanych brakiem zainteresowania

12.    Wytrwałość

– deklarujemy się, obiecujemy, przysięgamy, ale gdy trzeba przyjaźń przypieczętować ofiarą – uciekamy. Nie ma nas, gdy przyjaciel przegrywa, gdy pozostaje sam.  Tak niełatwo o dochowanie wierności, zawsze i mimo wszystko.
Stacja umierających

13.   Dobroć

– dziwią nas coraz częściej niepozorni, których spotykamy na naszej drodze. Czasem nie znamy ich, ale zrobili dla nas coś dobrego, byli życzliwi. Najczęściej są  to rodzice, wierni przyjaciele, nieraz oddani  wychowawcy,  uśmiechnięci przechodnie. Czasem ludzie zupełnie dla nas obcy. Niektórych z nich nosimy w sercu jak talizman, niektórych nie ma już wśród nas.
Stacja tych, którzy odeszli

14.   Pełnia życia 

– najtrudniej nam umierać, by się znowu odrodzić. Pokonywać samego siebie i swoje słabości. A nade wszystko dostrzegać tego sens. Jeżeli płaczesz,  nie pytaj: dlaczego…
Stacja nadziei

***

Niech szczególne piękno Wielkanocy, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkie serca radością, spokojem, miłością i wiarą, da siłę
w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość…