Majowa księżniczka i ziarenka

* * *

Kiedy zapukała do twoich drzwi któregoś popołudnia
padał ulewny deszcz
wcale nie wyglądała jak czarodziejka bądź bajkowa wróżka
która szelestem halek i  jedwabnych pończoch
dumnym krokiem płynęłaby niczym okręt z oddali
strugi wody przylepiły się do jej sukni
spływając strumyczkami z kosmyków włosów
a zziębnięte ramiona kuliły się niczym skrzydła pod mokrym szalem
gdy się uśmiechnęła i podniosła wzrok niespodziewanie
jak za dotknięciem różdżki magicznie zaiskrzyło wokół
na fali zachwytu tajemnicą zaskoczony zupełnie pomyślałeś
że jest darem szlochającego nieba po długich poszukiwaniach
odkryciem właściwego portu i tym razem nie możesz się mylić

na jedną majową noc stała się księżniczką
i do dziś nie wiadomo czy zabrakło wiary jak nasionka gorczycy
czy to nieznana przeszłość uwierała niby ziarnko grochu
a może znów ktoś pomylił bajki

Reklamy